Siłownia zarosła

Choć od 30 maja dozwolone jest korzystanie z siłowni pod chmurką, ceniący sobie ćwiczenia na świeżym powietrzu wciąż mają pod górkę. Nie mogą przejść do zamontowanych urządzeń, bo wszystko dokoła – wraz z ławkami i stojakami na rowery – pokryła wysoka trawa.

– Jak ludzie mają korzystać z tej siłowni? – dopytuje mieszkanka os. XXX-lecie w Chełmie. – Trawa sięga prawie po pas, wszystko jest zarośnięte. Trzeba się przedzierać, żeby dojść do urządzeń. Nie można nawet usiąść na ławce, a stojaków rowerowych prawie już nie widać. Bardzo łatwo można za to wyjść z siłowni z kleszczami na nogach lub wdepnąć w szkło i skaleczyć się. Czy naprawdę tak trudno skosić kawałek trawnika, za co my płacimy? – dodaje poirytowana kobieta.

Chodzi o tzw. siłownię pod chmurką w międzyosiedlowym Parku Polan (za Przedszkolem Miejskim nr 12), z której korzysta spore grono okolicznych mieszkańców w różnym wieku. Za utrzymanie zieleni na jej terenie, jak i całego parku oraz innych terenach miejskich, odpowiada MPGK. Koszenie, jak podkreślają urzędnicy chełmskiego magistratu, odbywa się według harmonogramu.

– Niestety, ze względu na epidemię koronawirusa oraz problem suszy tegoroczne koszenie rozpoczęło się znacznie później niż planowano – informuje Damian Zieliński z Gabinetu Prezydenta Miasta Chełm.

Koszenie w Parku Polan, w tym na terenie siłowni plenerowej, MPGK zaplanowało zaraz po zakończeniu prac pielęgnacyjnych w dwóch innych parkach, te jednak trwają dłużej, niż przewidziano. – Z uwagi na to, że wysoką trawę kosi się dłużej i trudniej, prace w parkach: na Górze Chełmskiej i miejskim są bardziej absorbujące. Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu rozpoczną się prace w Parku Polan – dodaje Zieliński. (pc)