Skąd mają dane ludzi?

Najpierw dostał SMS z banku z podziękowaniem za zakup w systemie ratalnym, potem dowiedział się, że w niewiadomy sposób ktoś wszedł w posiadanie jego danych i kupił sobie drogi rower. Policja złapała już jednego z dwójki oszustów i namierzyła część jednośladów. Jak się okazało, ofiar pary złodziei było kilka.

Oszust (30 lat) został zatrzymany w czwartek (17 maja) przez policjantów z chełmskiej komendy. Tego samego dnia w lombardzie przy miejskim deptaku policjanci znaleźli zastawione przez niego rowery.

Nie wiadomo, w jaki sposób łotr wszedł w posiadanie danych osobowych swoich ofiar, ale posłużył się nimi i udało mu się w chełmskich sklepach rowerowych kupić na raty w sumie 13 jednośladów z górnej półki (o łącznej wartości ponad 25 tys. zł). Potem odstawił je do lombardu i przez chwilę cieszył się całkiem ładną sumką.

– Policjanci odzyskali część jednośladów pochodzących z przestępstwa. 30-latek usłyszał zarzuty oszustwa. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Policjanci badają, jaki jest udział w przestępstwie znajomej 30-latka. Bardzo prawdopodobne, że ona też usłyszy zarzuty i będzie odpowiadała za oszustwo. Jeden z poszkodowanych (po wiadomości z banku zadzwonił do placówki i dowiedział się, gdzie rzekomo kupił rower na raty) udał się do sklepu, a od sprzedawcy usłyszał, że pojazd kupiła jakaś kobieta na dane męża, który rzekomo był niedysponowany, ale o wszystkim wiedział. (pc)