Skoczył z wiaduktu z pętlą na szyi

O godz. 4 rano, we wtorek (3 września), napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych tylko jedno słowo: „Przepraszam”. Znajomi, którzy rankiem włączyli Facebooka, jeden po drugim zaczęli dopytywać, co się stało, ale 28-latek z Chełma już nie żył. Około godz. 7:30 jego ciało, zwisające na pasku z barierki ochronnej wiaduktu przy ul. Zielnej, znalazł przypadkowy mieszkaniec.


Wezwani na miejsce strażacy weszli na drabinę i odcięli wisielca. Decyzją prokuratora zwłoki 28-latka zostały zabezpieczone do sekcji. Wstępne oględziny na miejscu wykluczyły udział osób trzecich w śmierci młodego mężczyzny. Motywy jego desperackiego kroku próbują ustalić policjanci. (pc)