Skoda Karoq 2,0 190 KM

Kompaktowy SUV ze sportowym zacięciem, czyli Skoda Karoq w wersji Sportline, oprócz tego że jest całkiem szybki, ma też inne zalety: obszerne wnętrze, mnóstwo „mądrych” rozwiązań na pokładzie, napęd 4×4. Ale żeby nie było tak różowo, za to wszystko trzeba zapłacić. I to całkiem sporo.

Nadwozie i wnętrze

Skoda Karoq to mniejszy i młodszy brat Kodiaqa. W związku z tym wygląda niemal identycznie. Zwarte, muskularne nadwozie zdobią ostre linie i przetłoczenia. Jak na SUV-a przystało dolną część nadwozia chronią czarne plastikowe listwy. Przy ponad 438 centymetrach długości Karoq ma bardzo pojemną, komfortową kabinę, w której miejsca nie brakuje nie tylko z przodu, ale i na tylnej kanapie.

Przy wyposażeniu tylnej kanapy w system Varioflex, który radykalnie zwiększa funkcjonalność i możliwość aranżacji przestrzeni bagażowej pojemność bagażnika może wynieść aż 1810 l (standard to 521 l). Kanapa składa się z trzech foteli, z których każdy da się niezależnie przesuwać, składać i zupełnie wyjmować. By dostać się do przestrzeni bagażowej, wcale nie trzeba używać rąk. Wystarczy tylko przesunąć stopę pod zderzakiem i klapa otworzy się automatycznie (funkcja dostępna z elektrycznie otwieraną klapą bagażnika i bezkluczykowym systemem obsługi samochodu KESSY).

Do tego mamy 30 rozwiązań „Simply Clever”, które zwiększają wszechstronność i komfort eksploatacji bez podwyższania kosztów. Do debiutujących rozwiązań należy między innymi elektrycznie zwalniany i odchylany zaczep holowniczy, który pojawia się tylko wtedy, gdy jest potrzebny. Centrum dowodzenia stanowi 9,2-calowy ekran System Infotainment Columbus. Oprócz systemu nawigacyjnego i wbudowanej pamięci, można go wyposażyć w moduł LTE, który jeszcze zwiększa możliwości i funkcjonalność. Oprócz sterowania dotykowego i głosowego po raz pierwszy w historii Skody pojawia się tutaj możliwość sterowania gestami.

Silnik i skrzynia biegów

Testowany model Karoqa napędzał benzynowy motor 2,0 TSI o mocy 190 KM i maksymalnym momencie wynoszącym 320 Nm. Dzięki temu sprint do pierwszej setki zajmuje czeskiemu SUV-owi nieco ponad 7 sekund, jest więc całkiem nieźle. Testowa wersja była wyposażona w napęd 4×4 przekazywany za pośrednictwem 7-stopniowego automatu DSG. Wrażenia z jazdy? Bardzo pozytywne. Czuć zapas mocy i dużą elastyczność. Niestety, mina rzednie przy okazji wizyt na stacjach benzynowych. Przy normalnej, w miarę dynamicznej jeździe nie ma co liczyć na zejście w spalaniu poniżej 9 litrów benzyny na 100 kilometrów.

Zawieszenie i komfort jazdy

Zawieszenia Karoqa jest zestrojone tak, jak w innych Skodach. Jest twarde, sztywne i mocno trzęsie na nierównościach, a gdy trafi na większe dziury, jest też głośne. Ale po gładkim jedzie jak po sznurku i wcale nie czuć, że mamy pod sobą ciężkiego SUV-a. Na bardzo wysokim poziomie stoi wyciszenie kabiny, fotele są bardziej niż wygodne, więc pokonywanie długich tras tym autem wcale nie powoduje dyskomfortu, a stały napęd 4×4 pozwala spokojnie zjechać na gruntowe drogi, czy nawet lekki teren.

Wyposażenie i cena

Wyjściowo Skoda Karoq kosztuje 91 750 zł. Wersja testowa jest droższa – zapłacimy za nią 175 000 zł, ale też dostaniemy o wiele lepiej skonfigurowany samochód w wersji Sportline. Na jego pokładzie znajdziemy m.in.: adaptacyjne zawieszenie, mocny silnik i automatyczną skrzynię biegów, automatyczną klimatyzację, system wspomagania parkowania, tapicerkę z Alcantary, aktywny tempomat, funkcje monitorowania martwego pola w lusterkach i asystenta pasa ruchu, elektrycznie sterowany fotel kierowcy, czy system nawigacji satelitarnej z ponad 9-calowym wyświetlaczem.