Skoda Kodiaq 2,0 TDI 150 KM

Kodiaq w najwyższej opcji wyposażenia to ekskluzywne auto rodzinne przez duże „r”. Ma dwa dodatkowe miejsca, więc może nim podróżować siedem osób, mnóstwo miejsca na pokładzie i luksusowe wyposażenie ze skórami, podgrzewanymi i wentylowanymi siedzeniami. Do tego mamy schowki, składane podstawki i miejsca na kubki, a więc wszystko to, czego potrzebują dzieci w dłuższej trasie.


Nadwozie i wnętrze

Wszystkie linie Skody Kodiaq są ostre i precyzyjne. Dzięki temu auto wygląda i nowocześnie, i bardzo agresywnie, a jednocześnie stylowo. Szeroka, trójwymiarowo ukształtowana atrapa chłodnicy sprawia imponujące wrażenie i nadaje autu zdecydowanego charakteru. Do tego mamy płaskie reflektory o klinowym kształcie płynnie nachodzące na atrapę chłodnicy. W widoku bocznym duży rozstaw osi i krótkie zwisy wskazują na przestronne wnętrze. Nadkola są ukształtowane lekko kanciasto. W lampach tylnych seryjnie zastosowano LED-y, tylne światła pozycyjne mają typowy dla Skody układ „C”. Skoda Kodiaq jest tylko o 38 mm dłuższa od Octavii, ale może pochwalić się ponadprzeciętnie obszernym wnętrzem.

Miejsca nie zabraknie dla żadnego pasażera zarówno nad głowami, jak i na nogi. Zaskakuje kształt deski rozdzielczej, którą podzielono na dwa „piętra”. Górne zajmuje wielki ekran, po którego bokach umieszczono duże kratki nawiewów. Dolny panel, znany z innych modeli Skody, odpowiada za sterowanie klimatyzacją. Typowa dla Skody jest bardzo dobra jakość wykończenia i logiczna, intuicyjnie zrozumiała obsługa. Dwuramienna kierownica świetnie leży w dłoniach, a dodatkowo jest podgrzewana. Trójstrefowa klimatyzacja Climatronic, która ma dodatkowy panel obsługowy z tyłu samochodu, jest kolejnym elementem, który zwykle znaleźć można w wyższych klasach samochodów. Do tego mamy skórzaną tapicerkę, podgrzewane i wentylowane siedzenia w obu rzędach oraz wielki dach panoramiczny.

Silnik i skrzynia biegów

Tę konkretną sztukę Kodiaqa napędza klasyk – dwulitrowy ropniak oznaczony skrótem TDI zestawiony z siedmiobiegowym automatem DSG. Napęd przenoszony jest tylko na przednią oś, a dopłata do 4×4 wynosi 9 tys. zł. Silnik o mocy 150 KM być może wydaje się za słaby do tak dużego auta, ale biorąc pod uwagę jego rodzinny charakter, wcale tak nie jest. Rozpędza SUV-a do pierwszej setki w czasie poniżej 10 sekund, a to w zupełności wystarczająca wartość, by bezpiecznie poruszać się po naszych drogach. Średnie spalanie wyniosło ok. 6,5 litra na 100 km, co też należy uznać za wynik satysfakcjonujący.

Zawieszenie i komfort jazdy

Podróżowanie Skodą Kodiaq, czy to jako kierowca, czy pasażer, jest niezwykle przyjemne. Wnętrze jest porządnie wyciszone, nastawy zawieszenia dobrane w taki sposób, by zapewnić maksimum komfortu bez wpływu na bezpieczeństwo. Podgrzewane i wentylowane elektryczne fotele obszyte jasną skórą sprawiają, że czujemy się w tym wnętrzu jak w klasycznej limuzynie. Miejsca w środku jest pod dostatkiem, materiały użyte do wykończenia kabiny przyjemne w dotyku – nic, tylko wsiadać i jechać.

Wyposażenie i cena

Testowa Skoda była skonfigurowana w topowej odmianie wyposażenia Laurent&Kliment. W takim zestawieniu i z tym napędem jej bazowy koszt to 194 600 zł. Egzemplarz, którym jeździliśmy, był droższy o ponad 16 tys. zł, a to przez dodatki, jakie znalazły się w opcji. Były to m.in.: pakiet na bezdroża, wspomaganie wjazdu pod wzniesienia, pakiet rodzinny, elektrycznie sterowane okno dachowe czy 19-calowe obręcze kół. W podstawie były elektrycznie sterowane fotele z funkcją podgrzewania i wentylacji, system nawigacji, adaptacyjny tempomat i zawieszenie z kilkoma trybami jazdy, trzeci rząd siedzeń i skórzana, podgrzewana kierownica.