Skoda Octavia Combi 1,4 150 KM

Skoda Octavia, szczególnie w wersji kombi, stała się najbardziej popularnym i uniwersalnym samochodem w naszym kraju. Zaryzykuję stwierdzenie, że to auto dziś jest dla Polaków tym, czym w latach 70 i 80-tych był Fiat 126p, który w zależności od sytuacji był samochodem miejskim, rodzinnym, a nawet terenowym.

Nadwozie i wnętrze

Jak wygląda Skoda Octavia wie każdy. To obok Golfa jedna z ikon polskiej ulicy, której nie da się pomylić z niczym. W tym przypadku ważniejsze od wyglądu nadwozia jest wnętrze. A to jest bardzo przemyślane, o czym świadczy intuicyjne rozmieszczenie wszystkich przełączników, przycisków i pokręteł. Konsola środkowa została praktycznie zredukowana do wyświetlacza radia i nawigacji oraz do małego panelu sterowania klimatyzacji. Wszystkie najczęściej używane przyciski trafiły na trójramienną kierownicę, przez którą mamy widok na dwie proste tarcze obrotomierza i prędkościomierza rozdzielone sporym wyświetlaczem. Fotele są wygodne, a pasażerowie z tyłu mają mnóstwa miejsca na nogi. Do tego jest duży bagażnik, więc Oktavia śmiało może pretendować do miana rodzinnej limuzyny.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowej wersji pracował doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,4 l i mocy 150 KM współpracujący z tradycyjną skrzynią biegów. Motor na niskich obrotach jest cichy, ale po zdecydowanym wciśnięciu pedału przyspieszenia z charakterystycznym warkotem rwie do przodu. Spalanie jest akceptowalne – średnio w teście Skoda paliła ok. 7,5 l benzyny.

Zawieszenie i komfort jazdy

To bez wątpienia bardzo mocna strona tego auta. Zawieszenie, choć sztywne, bardzo dobrze wybiera nierówności. Pracuje cicho i komfortowo. Do tego Skoda jest bardzo neutralna w prowadzeniu. W zakrętach spisuje się lepiej niż poprawnie i dopiero mocne przeholowanie z prędkością może wprowadzić przód Octavii w podsterowność.

Wyposażenie i cena

Prezentowana Octavia kosztuje 140050 zł. Jak na auto tej klasy cena jest bardzo wysoka. Cennik tej akurat wersji startuje od 92 tysięcy, więc na pokładzie tego auta mamy opcje za ponad 46 tysięcy. Za co trzeba aż tyle dopłacić? Otóż m.in. za: bezkluczykowy system dostępu do auta z alarmem, wypasione 18-calowe felgi, tapicerkę, która jest hybrydą skóry i alcantary, elektrycznie sterowany fotel kierowcy, system nawigacji Columbus z funkcjami rozpoznawania znaków drogowych, zmiany pasa ruchu, czujnikiem świateł i deszczu, kamerę cofania, system audio sygnowany przez Cantona i wiele innych.