Skończyło się na stłuczeniach

Stan samochodu, który na dachu zatrzymał się w przydrożnym rowie, nie napawał ratowników wielkimi nadziejami. Okazało się wszakże, że pozory mylą, bo dwójka podróżnych, którzy karetką zostali odwiezieni do szpitala, wyszła z kolizji praktycznie bez większych obrażeń.

W środę (6 maja) na drodze wojewódzkiej nr 812 w pobliżu miejscowości Kaplonosy (gm. Wyryki) doszło do groźnie wyglądającej kolizji. – Ustalenia policjantów wskazują, że 58-letni kierujący Seatem Cordoba, podróżujący wraz z pasażerką, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – W efekcie mieszkaniec gminy Rossosz na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem i dachując znalazł się w rowie.

Badanie trzeźwości przeprowadzone przez policjantów wykazało, że kierujący był trzeźwy. Uczestnicy zdarzenia zostali zabrani do szpitala przez karetkę pogotowia. Okazało się, że nie odnieśli poważnych obrażeń.

Często zmieniająca się pogoda, opady deszczu i śliska nawierzchnia pogarszają warunki na drogach. Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze to wciąż przyczyna wielu zdarzeń drogowych. Dlatego apelujemy o ostrożność i rozwagę do wszystkich kierowców. (bm)