Słupkami w kierowców

Zastawianie chodników autami to problem w całym śródmieściu

200 tysięcy złotych przeznaczy miasto na walkę z zastawianiem chodników przez samochody. Środki trafią na zakup i montaż przyulicznych słupków – na początku w Śródmieściu.


– Jesteśmy zdecydowani, by nie niszczono trawników i chodników. Sądziliśmy, że wszyscy okażemy poszanowanie dla wspólnej przestrzeni i zdyscyplinowanie wobec zasad ruchu drogowego, ale byliśmy być może zbyt naiwni – mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk.
Na przesunięcie środków muszą wyrazić zgodę radni podczas głosowania nad zmianą uchwały budżetowej Lublina. Decyzja zapadnie już w ten czwartek.
Źle zaparkowane pojazdy i zastawione chodniki to codzienna plaga w centrum miasta. Nie radzimy z tym sobie, a strefa płatnego parkowania na niewiele się zdaje. Choć sygnały o zastawianiu chodników i parkingów zgłaszane są Straży Miejskiej, zjawisko wymaga szerszych działań niż pojedyncze interwencje.
– Najbardziej jaskrawe przykłady to ulice Kołłątaja czy Peowiaków. Podobny problem jest także na ulicy Solnej i Sądowej. Na ul. Chopina chodniki praktycznie przy wszystkich skrzyżowaniach są blokowane przez kierowców. Podobnie wygląda ulica Okopowa, gdzie auta wjeżdżają za postawione dawniej słupki – przyznaje Krzysztof Lipka z nieformalnej społeczności Pieszy Lublin, dbającej o standardy w przestrzeni publicznej miasta.
Pieszy Lublin tworzy listę miejsc i ulic w centrum, które potrzebują słupków ze względu na notoryczne blokowanie chodnika przez kierowców. Na grupie społeczności serwisu Facebook można wysyłać kolejne propozycje.
– Wysyłamy nasze sugestie urzędnikom, by słupki pojawiały się na początek przede wszystkim tam, gdzie problem jest najbardziej odczuwalny. Chcemy też zasugerować drobne zmiany w miejscach, gdzie słupki stoją, ale nie spełniają dobrze swojej roli – dodaje społecznik. BCH

UDOSTĘPNIJ