Śmigłowce do negocjacji

W PZL-Świdnik z nowym postępowaniem na dostawę śmigłowców dla armii wiąże się duże nadzieje

W minionym tygodniu trzy firmy otrzymały od MON zaproszenia do negocjacji dotyczących dostawy 16 śmigłowców. Wśród nich jest PZL-Świdnik, który ma największe szanse na zgarnięcie zamówienia na maszyny w wersji morskiej. Wokół nowego przetargu nie brakuje dyskusji. Obecna opozycja zarzuca stronie rządowej m.in. poważne opóźnienia w modernizacji floty śmigłowcowej i utratę wielu tysięcy miejsc pracy.
Nowy przetarg na zakup śmigłowców został zapowiedziany przez szefa MON, Antoniego Macierewicza jeszcze w minionym roku. Wiadomo było, że w pierwszej kolejności przedstawiciele ministerstwa będą chcieli kupić maszyny dla sił specjalnych i śmigłowce w wersji morskiej. Do przetargu zostały zaproszone trzy firmy: PZL-Świdnik, PZL-Mielec i Airbus Helicopters.

Ruszają negocjacje

W minionym tygodniu przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej poinformowali o rozpoczęciu negocjacji z trzema wykonawcami, którzy już wcześniej złożyli oferty wstępne.
– Komisja negocjacyjna – wspólna dla obu postępowań – przekazała dziś oferentom zaproszenia do składania ofert. W pierwszym etapie podjęte zostaną negocjacje nad pozyskaniem śmigłowców dla wojsk specjalnych – informowała Katarzyna Jakubowska z Oddziału Mediów MON. – Śmigłowce wykorzystywane obecnie do dyżurów na morzu posiadają resursy do końca 2019 roku i nieprzerwanie wypełniają stawiane przed nimi zadania.
Postępowanie ma być prowadzone w trybie przewidzianym dla zamówień o podstawowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Oznacza to, że wszelkie szczegóły dotyczące przetargu będą niejawne. Integralną częścią przetargu mają być również wymagania offsetowe, czyli zobowiązania inwestycyjne, jakie na siebie przyjmie dostawca nowych śmigłowców dla wojska. Jednym z nich będzie utworzenie centrum serwisowego w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi.
– Obecnie oczekujemy na przystąpienie oferentów do negocjacji, które obejmą nie tylko doprecyzowanie wymogów taktyczno-technicznych śmigłowców oraz parametry finansowe, ale także harmonogramy dostaw oraz szczegółowe zobowiązania offsetowe dostawcy – wyliczała Katarzyna Jakubowska.
Przedstawiciele MON przypomnieli również poprzedni przetarg na śmigłowce, który jesienią ubiegłego roku został unieważniony.
– Przypomnijmy, że zaniedbania w obszarze wymagań offsetowych popełnione przez poprzednie kierownictwo MON stały się przyczyną przeciągających się ponad rok dyskusji z firmą Airbus Helicopters, w toku których strona francuska nie była w stanie przedłożyć satysfakcjonującej propozycji stronie polskiej. Ostatecznie stało się to przyczyną zakończenia negocjacji offsetowych przez Ministerstwo Rozwoju i unieważnienia całego poprzedniego postępowania – informuje Katarzyna Jakubowska

Świdnik z drugą szansą

Odmłodzenie floty wojskowych śmigłowców i to na potężną skalę było zapowiadane już od lat. W 2012 roku przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej ogłosili przetarg na zakup 70 śmigłowców. Po trzech latach okazało się, że do finału wielomiliardowego postępowania został dopuszczony tylko jeden oferent z jednym śmigłowcem. Pozostali dwaj potentaci na rynku śmigłowcowym, zdaniem komisji MON, nie spełnili wymagań przetargu. Od decyzji odwoływali się przedstawiciele zarówno PZL-Świdnik, jak i PZL Mielec. Protestowali pracownicy, związkowcy, zarządy obu firm, lokalne władze i politycy. Ich zdaniem wymagania przetargowe zostały w taki sposób skonstruowane, że nie spełniała ich żadna firma. Dodatkowo warunki postępowania zostały zmienione już w czasie trwania całej procedury. Ostatecznie jesienią minionego roku przetarg został unieważniony.
Nowy przetarg ma być szansą dla świdnickiego zakładu, ale i zapowiedzią kolejnych zamówień na śmigłowce.
– Rozpoczynające się właśnie negocjacje są końcem pewnego etapu – mówi Artur Soboń, poseł PiS ze Świdnika. – W chwili, gdy rozpoczynaliśmy protest przeciw rozstrzygnięciom poprzedniego przetargu, o niczym innym nie marzyliśmy, tylko o nowym postępowaniu, które będzie się opierać na równych dla wszystkich zasadach.
Zdaniem posła obecny przetarg takie warunki zapewnia. – Nowe postępowanie nie wyklucza Świdnika – co równie ważne, daje mu możliwość zaproponowania więcej niż jednego śmigłowca – mówi Artur Soboń.

Opóźnienie czy wręcz przeciwnie?

Nowy przetarg wywołał również wiele dyskusji. W minionym tygodniu w TVP Info starli się ze sobą posłowie Artur Soboń i Cezary Tomczyk (PO). Przedstawiciel opozycji zarzucił stronie rządowej m.in. duże opóźnienia w modernizacji floty śmigłowcowej. – Minister Macierewicz ogłasza przetarg na śmigłowce, które już powinny być na naszym niebie. Mało tego nie będzie ich 50, tylko 16. Mamy opóźnienie około 15-miesięczne, biorąc pod uwagę fakt rozstrzygnięcia poprzedniego przetargu. Ministerstwo rozwoju już za rządów PiS negocjowało z Francuzami jeszcze około roku. Nie wiadomo dlaczego, skoro uważało, że ten przetarg jest zły – mówił Cezary Tomczyk. – Dodatkowo ten przetarg nie będzie transparentny. Poza tym mogą być zawiedzeni pracownicy ze Świdnika i Mielca, bo zakłada się, że to w Łodzi powstanie centrum serwisowe.
– Gdyby nasi poprzednicy uważali, że ten przetarg był przeprowadzony w sposób prawidłowy, to by go podpisali – odpowiadał Artur Soboń. – Wiedzieliście, że podrzucacie nam kukułcze jajo, czyli przetarg, w którym jest tylko jeden zwycięzca, ze śmigłowcem drogim, z importu i bez żadnego wpływu na naszą gospodarkę.
Cezary Tomczyk zarzucał stronie rządowej również wyrzucenie z kraju inwestora (Airbus Helicopters), który chciał stworzyć kilka tysięcy miejsc pracy i wybudować w Łodzi linię produkcyjną dla śmigłowców.
– Pan poseł powtarza w sposób świadomy nieprawdę. Wiemy po negocjacjach, że te wszelkie bajki, opowiadane nam o tysiącach miejsc pracy, wyżynie lotniczej i wszystkich dobrach, które miały spaść w wyniku kontraktu na Polskę okazały się nieprawdziwe – odpowiadał Artur Soboń. (kal)

Oświadczenie PZL-Świdnik ws. decyzji polskiego MON o rozpoczęciu negocjacji w związku z pozyskaniem nowych śmigłowców wielozadaniowych dla polskich Sił Zbrojnych
PZL-Świdnik, polski producent śmigłowców należący do Grupy Leonardo, weźmie udział w postępowaniu na zakup śmigłowców dla Wojsk Specjalnych oraz Marynarki Wojennej RP. Obecnie trwa analiza dokumentacji przetargowej, na podstawie której podejmiemy decyzję, jakie modele śmigłowców najpełniej spełniają wymagania polskich Sił Zbrojnych – i to one zostaną zaoferowane polskiemu Ministerstwu Obrony Narodowej (MON). Jesteśmy przekonani, że głównymi zaletami naszej oferty są światowe doświadczenie i zdolności Leonardo w branży śmigłowcowej oraz szeroka gama nowoczesnej produkcji w Polsce, w tym w zakresie śmigłowców AW149 i AW101, na podstawie posiadanych przez polską fabrykę praw własności intelektualnej. Ważna jest dla nas ugruntowana już współpraca z Polską Grupą Zbrojeniową i będziemy dążyć do rozwijania kooperacji z innymi przedstawicielami polskiego przemysłu. Dzięki temu możemy dostarczyć najlepsze rozwiązania, zapewniające bezpieczeństwo państwa i dające korzyści polskiej gospodarce. Będąc jednym z największym pracodawców na Lubelszczyźnie, spółka PZL-Świdnik jest także nastawiona na wspieranie lokalnego łańcucha dostaw oraz wzmacnianie współpracy z uczelniami, aby wspólnie rozwijać polską technologię i innowacyjność.