Sołtys jest, ale w areszcie

Sołtys Roztoki od miesiąca przebywa w areszcie po tym, jak z bratem pobił 31-latka. Gmina Żmudź szykuje zebranie wiejskie, podczas którego krewki 47-latek, stojący dotąd na czele rady sołeckiej, zostanie odwołany.

W czerwcu br. sołtys Roztoki, a jednocześnie wiceprezes i naczelnik miejscowej OSP, wraz z bratem pobili 31-latka. Do pobicia doszło po gminnych zawodach strażackich. W trakcie szarpaniny bracia zaatakowali też interweniujących policjantów. Znieważyli i naruszyli ich nietykalność cielesną.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty i zostali doprowadzeni do sądu, gdzie orzeczono wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na dwa miesięce. O tym wydarzeniu było głośno w całej gminie Żmudź.

Od tamtej pory w Roztoce nie ma urzędującego sołtysa. Nie ma komu zbierać podatków ani interweniować w imieniu mieszkańców wsi w bieżących sprawach. Gminni urzędnicy planują zebranie wiejskie, podczas którego wybrany ma być nowy sołtys. Spotkanie ma się odbyć w sierpniu.

– Zmiana sołtysa następuje w trzech przypadkach: śmierci sołtysa, jego rezygnacji z funkcji oraz poprzez odwołanie podczas zebrania wiejskiego – mówi Łukasz Burak, zastępca wójta gminy Żmudź. – W porządku obrad zebrania wiejskiego w Roztoce będzie odwołanie sołtysa i wybór innej osoby do pełnienia tej funkcji. (mo)