SOOO po chełmsku

Większy nacisk na karmienie piersią, banki mleka, prawo do jedzenia i picia, testy na depresję. Nowy kodeks praw pacjentki porodówki wszedł w życie. Będzie lepiej?

Od stycznia we wszystkich szpitalach w Polsce obowiązuje nowy Standard Organizacyjny Opieki Okołoporodowej (SOOO). Powołana do życia ustawa to nic innego jak oficjalny wzorzec jakości i organizacji opieki medycznej pacjentki w okresie ciąży, porodu i połogu oraz opieki nad noworodkiem.

Z założenia rozporządzenie ministra ma zapewnić przyszłym matkom i ich dzieciom bezpieczeństwo oraz dostęp do opieki na najwyższym współcześnie poziomie przy ograniczeniu do niezbędnego minimum wszystkich ingerencji personelu szpitala w naturalny przebieg porodu (bez względu na okoliczności czy status materialny pacjentki).

W chełmskim szpitalu od listopada ub.r. wiedzą już, co i jak ma wyglądać. Jak podkreśla Beata Żółkiewska, naczelna pielęgniarka placówki, położne z pionu położniczo-ginekologicznego neonatologicznego, poradni położniczo-ginekologicznej oraz położna podstawowej opieki zdrowotnej zostały przeszkolone w zakresie nowego standardu pod okiem Grażyny Iwanowicz-Palus, konsultant wojewódzkiej w dziedzinie pielęgniarstwa położniczo-ginekologicznego i współautorki SOOO.

Nowe przepisy mówią jasno: koniec z obowiązkową hospitalizacją po 41. tygodniu ciąży (o tym, czy kobieta znajdzie się w szpitalu, zadecyduje lekarz. Przepis ma ograniczyć nadmierną ilość wykonywanych porodów zabiegowych). Pacjentka ma wiedzieć o wszystkim, co ją czeka, a jeszcze przed porodem (między 21. a 26. tygodniem ciąży) ma wybrać i poznać swoją położną (chodzi o edukację przedporodową i kontrolę ryzyka pojawienia się depresji poporodowej). Ma też prawo przygotować własny plan porodu, który zostanie dołączony do jej dokumentacji medycznej.

Najważniejsze zmiany dotyczące samego porodu to ograniczenie do minimum interwencji medycznych. Akcja serca dziecka powinna być oceniana co 15-30 min, a kontrola tętna płodu w tzw. II okresie porodu, czyli od momentu pełnego rozwarcia – po każdym skurczu macicy. Kobieta ma przeć spontanicznie, a nie na żądanie medyków, zaś zabieg nacięcia krocza wykonywany tylko ze wskazań medycznych.

Generalnie personel nie powinien też podawać opioidów oraz kroplówki z oksytocyną do stymulacji czynności skurczowej macicy czy stosować sztucznego przebijania pęcherza płodowego. Zaraz po narodzinach noworodek powinien być położony na brzuch mamy i – o ile stan zdrowia jego i rodzącej na to pozwala – pozostać tam przez co najmniej dwie godziny (w tym czasie można dokonać oceny w skali Apgar czy zapiąć mu opaskę, a przerwanie kontaktu powinno być odnotowane w dokumentacji medycznej).

Natomiast pępowina powinna zostać odcięta dopiero po ustaniu w niej tętnienia, czyli nawet po kilu minutach. SOOO daje również prawo rodzącej do jedzenia i picia w czasie porodu za zgodą osoby sprawującej nad nią opiekę (zgodnie z rekomendacją WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia). Nowe prawo nie daje jednak pacjentce najważniejszego – gwarancji dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego (o jego podaniu wciąż decyduje lekarz).

– Od co najmniej piętnastu lat nie stosuje się u nas rutynowo zabiegu nacięcia krocza, a w sytuacjach szczególnych i zawsze po dokładnej ocenie osoby przyjmującej poród – podkreśla Żółkiewska, mówiąc, że w szpitalu wdrożone zostały już procedury w zakresie łagodzenia bólu porodowego za pomocą farmakologicznych i niefarmakologicznych metod oraz zaktualizowane te, wynikające ze stanów szczególnych w położnictwie i ginekologii.

Koniec też z działaniami reklamowymi i marketingowymi produktów związanych z początkowych żywieniem niemowląt. Nowe prawo stawia na promocję laktacji i podkreśla istotę karmienia dziecka mlekiem matki.

Zgodnie z tym personel szpitala ma zakaz podania noworodkom mieszanek wody i glukozy czy dokarmiania sztucznym mlekiem bez wiedzy matki. Mleko modyfikowane ma być podawane tylko na zlecenie lekarza w szczególnych przypadkach lub na prośbę samej matki. W sytuacji, gdy matka nie może karmić własnym, lub wcześniakom, podawane ma być mleko z banku mleka. Tego w Chełmie nie ma. Kwestia jego stworzenia – jak mówi pielęgniarka naczelna – jest obecnie dyskutowana.

Zgodnie z SOOO medycy mają także badać stan psychiczny matki, zarówno w okresie ciąży, jak i po porodzie. Tym samym lekarz czy położna mają obowiązek zaproponować badanie przesiewowe, dotyczące wystąpienia ryzyka depresji, a w razie potrzeby (np. przy stwierdzeniu obniżenia nastroju czy zaburzeń stanu emocjonalnego) skierować przyszłą mamę czy pacjentkę po porodzie do specjalisty.

Procedura realizowana będzie w trzech etapach, w 11.-14. tygodniu ciąży, w 33.-37. tygodniu i po porodzie, podczas wizyty położnej. – Na potrzeby Oddziału Położniczo-Ginekologicznego i Patologii Ciąży dostępny jest psycholog, udzielający porad i wsparcia w sytuacjach trudnych oraz całodobowo w sytuacjach nagłych i stanach zaburzeń psychicznych lekarz psychiatra – mówi B. Żółkiewska. (pc)