Spalił się dom

Trzy godziny pięć zastępów straży pożarnej walczyło z pożarem drewnianego domu w Osowie (gm. Hańsk). Gdy wybuchła pożoga w środku nikogo nie było. Wstępnie straty oszacowano na 150 tys. zł.

Dwie jednostki PSP we Włodawie, dwie z OSP w Hańsku oraz OSP z Osowy walczyły z płomieniami, które w czwartek (28 listopada) objęły drewniany budynek mieszkalny w Osowie. – Cała akcja trwała około 3 godzin – mówi mł. bryg. Waldemar Makarewicz z PSP we Włodawie. – Pożar zauważono ok. godziny 11 przed południem. Gdy przybyliśmy na miejsce, paliło się jedno pomieszczenie wewnątrz oraz dach.

Wskutek płomieni znacznemu okopceniu uległ cały dom, jedno pomieszczenie doszczętnie spłonęło, tak jak dach budynku. Zniszczeniu uległy też sprzęty i wyposażenie budynku. Na szczęście nikt nie ucierpiał. W chwili naszej interwencji wewnątrz nie było domowników, a dom był zamknięty. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru. Straty wyniosły ok. 150 tys. zł – dodaje Makarewicz. (bm)