Spieszyli się, teraz żałują

Pierwszy weekend stycznia zaowocował w liczbę zatrzymanych praw jazdy. W ciągu dwóch dni aż pięciu kierowców straciło dokumenty na trzy miesiące, a do domów wróciło z mandatami i punktami karnymi. Wszystko przez prędkość.


– Powodem były ujawnione wykroczenia, polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Pamiętajmy, że to nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych – podkreśla podkomisarz i apeluje o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.

Uprawnienia stracili czterej obywatele Ukrainy, zatrzymani podczas kontroli prędkości w Brzeźnie (gm. Doroshuk). W dodatku jeden z nich to kierowca autokaru marki Neoplan, przewoził pasażerów. Piątym „nieszczęśnikiem” okazał się 37-letni mieszkaniec Lublina, kierujący samochodem marki Opel, zatrzymany do kontroli w Białopolu. (pc)