Spokoju w szpitalach nie będzie?

500 zł podwyżki od 1 sierpnia, kolejne 500 zł z nowym rokiem i dalsze, aż do podwojenia obecnych wynagrodzeń w roku 2022 – to żądania techników elektroradiologii, diagnostów laboratoryjnych, fizjoterapeutów, ratowników medycznych oraz rejestratorek i sprzątaczek ze Szpitala im. Wyszyńskiego.


Zadziałał przykład pielęgniarek, popartych następnie przez polityków PSL. Inne grupy zawodowe nie chcą czuć się pokrzywdzone – tym bardziej, że dotąd w regulacjach płacowych bywały raczej pomijane (no chyba, że chodziło o kolejne cięcia). Niestety, ale tradycyjnie już finanse samorządowych szpitale bilansują się głównie kosztem załogi. – Nie chcemy niczego więcej niż pozostali pracownicy, w końcu my również tworzymy tę placówkę, a ostatnio różnice płacowe pomiędzy poszczególnymi grupami zatrudnionych nadmiernie wzrosły – tłumaczy Jacek Zięciona, szef komisji zakładowej NSZZ „Solidarność’80”.

Oczekiwania płacowe dotyczą blisko 700 pracowników. Dyrekcja już zdążyła zapewnić, że nie ma środków na spełnienie tak daleko idących żądań. Zarząd Województwa obiecał zapoznać się z postulatami załogi szpitala, jednak pieniędzy bezpośrednio na podwyżki dać nie może, a poręczać kolejnego kredytu placówce nie ma ochoty. Mamy więc pat – jeśli bowiem komuś się wydaje, że bez elektroradiologów, diagnostów czy rejestratorek szpital może działać, jest w błędzie. Czyżby więc po raz kolejny samorządowej służbie zdrowia groził paraliż? TAK