Sportowe zaplecze niszczeje, witacze nie pozdrawiają

Boiska sportowe na terenie gminy Dorohusk – poza tym, z którego korzysta Klub Granica – niszczeją. Tak uważa gminny radny Wojciech Wójcik i pyta, czy wójt ma jakiś pomysł na ich zagospodarowanie. Radny dopytuje też, dlaczego na terenie gminie nie ma tzw. witaczy, o które interpelował już dwa lata temu.

Radny Wojciech Wójcik udziela się na sesjach i składa interpelacje. Podczas ostatniego w minionym roku posiedzenia Rady Gminy Dorohusk pytał o pomysł na zagospodarowanie zaplecza sportowego, które jest na terenie gminy, ale niszczeje. Chodzi o boiska w Wólce Okopskiej, Świerżach i Turce.

– Zwłaszcza w Wólce Okopskiej nie wygląda to dobrze – mówi. – Mam świadomość, że potrzebne są pieniądze, żeby utrzymać je na takim poziomie jak w Dorohusku, ale to nasze mienie, o które powinniśmy dbać.

Z boiska w Turce klub Granica korzysta przy okazji treningów i sparingów. Ale radny uważa, że nie jest odpowiednio zabezpieczone, np. ogrodzeniem. Pozostałe boiska zalewa woda, która niszczy murawę.

Wójt Wojciech Sawa przyznał, że gmina jedynie kosi murawę na stadionach. Mówi, że pojawiają się pomysły, jak wykorzystać boisko w Turce. Ale radnym koncepcji nie zdradził. Już wcześniej mówiło się, że rozważano podział działki na mniejsze boiska, albo budowę tam Orlika.

Rady Wójcick zwraca też uwagę, że nie tylko boiska wymagają „opieki”. W Wólce Okopskiej jest scena i ławki, które sypią się ze starości. O zagospodarowanie prosi się także dawny park podworski. Ten teren należy jednak do Lasów Państwowych. – Oczywiście nie jest tylko źle, bo boisko Granicy jest w doskonałym stanie, a gmina dba także o pomniki – dodaje radny.

Podczas sesji wrócił temat witaczy, czyli tablic ustawianych przy głównych drogach, dzięki którym wiadomo, gdzie rozpoczyna się i kończy gmina Dorohusk. O ich zamówienie radny Wójcik wnioskował już dwa lata temu, ale do dzisiaj nie pojawiły się w gminie.

– Ogłaszaliśmy konkurs na projekt witaczy. Zgłosiła się tylko jedna firma, ale jej koncepcja nie uzyskała akceptacji – mówi Wójt. – Jeśli będzie taka potrzeba, to komisja oświaty znowu się tym zajmie.

Radny Wójcik mówi, że witacze można połączyć z tablicami, na których znajdzie np. oferta turystyczna w gminie. – Jest wiele miejsc, których nie ma w oficjalnej ewidencji a my wiemy, że są wartościowe i warto je zobaczyć – uważa. (bf)