Sprzątają, co wyrzucają

– Nie do pomyślenia, właśnie widziałem, jak z ciężarówek MPGK Chełm zrzucono jakieś odpady na działkę przy ul. 15 Sierpnia – oburza się nasz Czytelnik. W spółce sprzątającej miasto przyznają, że jeden z pracowników wywiózł ziemię. – Nie wiedział, że już tak nie wolno – tłumaczy Tomasz Wójcik, kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji oraz Oczyszczalni w MPGK Chełm.

Nasi Czytelnicy rzeczywiście co jakiś czas dzwonili do redakcji z informacją o rosnących stertach odpadów na miejskiej działce nieopodal garaży przy ul. 15 Sierpnia. Urzędnicy tłumaczyli, że temat znają, ale nie jest łatwo przyłapać na gorącym uczynku tych, którzy śmieci podrzucają. Drogowcy wielokrotnie zlecali spółkom miejskim sprzątanie tego miejsca, a także zgłaszali problem podrzucania śmieci do straży miejskiej. Apelowali, aby świadkowie takich sytuacji powiadamiali odpowiednie służby. O sprawie dyskutowano także podczas sesji Rady Miasta Chełm. W końcu pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami w Chełmie uprzątnęli działkę. Ustawiono tam tabliczkę z zakazem wyrzucania odpadów. W środowe popołudnie do naszej redakcji zadzwonił Czytelnik, którego oburzyła pewna sytuacja.

– Właśnie widziałem, jak ciężarówki Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej wyrzuciły odpady działkę przy 15 Sierpnia – oburza się nasz Czytelnik. – Przecież dopiero co było tam dzikie wysypisko śmieci. Urzędnicy apelowali, aby dzwonić do strażników miejskich, gdy tylko zobaczy się, jak ktoś podrzuca tam śmieci. Niedawno tę działkę uprzątnięto, a tu proszę, pracownicy spółki odpowiedzialnej za sprzątanie sami opróżniają tam swoje ciężarówki. Myślałem, że się przewidziałem.

Nasz Czytelnik się nie przewidział. W chełmskim MPGK wyjaśniają, że kiedyś mieli pozwolenie z miasta na wywóz ziemi na działkę przy ul. 15 Sierpnia. Zwozili tam ziemię pozostałą po pracach przy awariach wodociągów i kanalizacji. Z czasem ludzie zaczęli myśleć, że tak można i zaczęli wywozić tam także inne śmieci. Potem, gdy o dzikim wysypisku zrobiło się głośno, pracownicy chełmskiego MPGK mieli teren zrównać i nic już tam nie zwozić.

– Rzeczywiście, to nasz pracownik zawiózł tam ziemię, ale on po prostu nie wiedział, że już tego nie można robić – informuje Tomasz Wójcik, kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji oraz Oczyszczalni w MPGK Chełm. – Wyrównamy ten teren. (mo)