Sprzedawali lemoniadę, by pomóc zwierzętom

Rewelacyjna i godna pochwały akcja dzieci. Cztery dziewczynki i chłopiec sprzedawali domową lemoniadę na osiedlu Słoneczne. Zarobione pieniądze wydali w całości na karmę dla psów z chełmskiego przytuliska.

Grupka przedsiębiorczych dzieci: Rozalka, Tosia, Zosia, Nina i Jaś. Trójka z nich to uczniowie chełmskiej szkoły podstawowej. Dwie dziewczynki przyjechały na wakacje do Chełma, w odwiedziny do babci. Wszystkie połączyło jedno – miłość do zwierząt.

– Dziewczynki włączały się wcześniej w zbiórkę karmy w swojej szkole. Razem z wychowawczynią odwiedziły też chełmskie schronisko – mówi mama Niny i Jasia.

Pod koniec tegorocznych wakacji dzieci opracowały plan sprzedaży domowej lemoniady. Przepis był prosty: woda, cytryna, cukier. W przygotowaniach pomogła babcia. Kubeczek napoju kosztował 50 groszy, a w upalne dni gasił pragnienie przechodniów i mieszkańców os. Słoneczne. Lemoniada miała wzięcie. Dorośli chętnie podchodzili, kiwali głowami z uznaniem, rozmawiali i wręczali młodym społecznikom pieniądze. Dzieciom udało im się zebrać 130 zł, które w całości wydały na karmę dla podopiecznych schroniska.

– Bardzo nas cieszy taka empatyczna postawa dzieci – mówi Mirosław Blacha, administrator chełmskiego schroniska dla zwierząt. Przypomina, że każdy, kto chce, może w dowolnym momencie wspomóc potrzebujące czworonogi, które cały czas czekają na adopcję. – Zdarza się na przykład, że nowożeńcy proszą o dary na schronisko, zamiast prezentów ślubnych – podpowiada Blacha. (pc)