SsangYong Tivoli 1,6 128 KM

Segment crossoverów cały czas rośnie w siłę. Jedną z najciekawszych propozycji w tej klasie oferuje SsangYong z modelem Tivoli. To auto kosztuje mniej od większości kompaktów, a oferuje od nich znacznie więcej. Co ciekawe, topowa odmiana tego samochodu kosztuje niewiele ponad 80 tys. zł, a to jest stawka nie do przebicia na naszym rynku.

Nadwozie i wnętrze

Trzeba przyznać, że SsangYong Tivoli wygląda oryginalnie. Ma grubo ciosane nadwozie, na którym nie brakuje ostrych przetłoczeń i zdecydowanych, agresywnych linii, podniesione zawieszenie i małą powierzchnię szyb bocznych. Bardzo mocno napompowane nadkola sprawiają, że auto wydaje się o wiele potężniejsze, niż jest w rzeczywistości. Jak na crossovera przystało, SsangYong ma plastikową osłonę poprowadzoną dookoła dolnej części nadwozia. Z przodu wzrok przyciągają duże reflektory i także wielkie światła przeciwmgłowe wmontowane w dole zderzaka. Z tyłu fajerwerków nie ma. Jest prosta, niemal pionowa klapa z dużym spojlerem i wystające nieco na boki lampy. Największym atutem SsangYonga jest jego „inność”. Auto przyciąga wzrok, ale głównie ze względu na to, że nikt go nie kojarzy. Na parkingach ludzie najpierw z uwagą oglądali samochód, a potem z konsternacją kręcili głowami nie wiedząc, z czym mają do czynienia.
Wnętrze koreańskiego auta jest równie ciekawe, co nadwozie. Na pierwszy rzut oka dużo się w nim dzieje i nie przypomina niczego, z czym wcześniej mieliśmy do czynienia. I to kolejny argument za tym, by ten samochód kupić. Kabina zbudowana jest z niezłej jakości materiałów, które dobrze spasowano. Konsola centralna jest mocno rozbudowana i bogata w różne rozwiązania stylistyczne. Mamy tu różne rodzaje przycisków w różnych kolorach oraz wielkie pokrętło sterowania klimatyzacją. Co ciekawe, na konsoli umieszczono też przyciski komputera pokładowego. Kierownica jest klasyczna – bez żadnych ścięć. Fajnie leży w dłoniach, a skóra, którą jest obszyta, jest miękka. Przez obręcz mamy widok na klasyczne zegary – dwie tarcze rozdzielone wyświetlaczem komputera pokładowego może nie są supernowoczesne, ale są czytelne, a ich podświetlenie nie męczy oczu. Fotele są wygodne, miejsca z tyłu jest dużo, a do bagażnika zmieścimy 423 litry bagażu.

Silnik i skrzynia biegów

Decydując się na Zakup Tivoli klienci do wyboru mają dwa silniki – diesel 1,6 oraz wolnossący motor benzynowy o takiej samej pojemności, który generuje 128 koni mechanicznych przy 6.000 obr/min, a jego maksymalny moment obrotowy wynosi 160 Nm przy 4.600 obr/min. Ta właśnie jednostka znalazła się w modelu testowym. Trzeba przyznać, ze całkiem nieźle radzi sobie z rozpędzaniem tego auta. Średnie spalanie w cyklu mieszanym to ok. 7 litrów benzyny na każde 100 km.

Zawieszenie i komfort jazdy

SsangYong ma wielką przewagę nad konkurencją jeżeli chodzi o komfort jazdy. Auto jest miękko zestrojone, więc wszelkie nierówności nie robią wrażenia na pasażerach. Zawieszenie pracuje cicho, resorowanie jest świetne. To odbija się wprawdzie na właściwościach jezdnych, ale nie aż tak, by zwykli kierowcy poczuli różnicę.

Wyposażenie i cena

Testowaliśmy topową odmianę wyposażenia o nazwie Sapphire, która w promocji kosztuje obecnie 80490 zł (wersja podstawowa to wydatek 56990 zł). Na jej pokładzie znalazło się niemal wszystko, czego do szczęścia potrzebuje kierowca. Była więc klimatyzacja, system nawigacji satelitarnej, podgrzewane fotele i kierownica, tempomat, wielofunkcyjna skórzana kierownica, trzy tryby jazdy, czy 18-calowe felgi.