Starosta Leńczuk z sowitą odprawą

Około 140 tysięcy złotych netto odprawy dostanie Andrzej Leńczuk (PiS), jeśli z końcem kwietnia pożegna się ze stanowiskiem starosty. Tyle się mu będzie należało z tytułu przejścia na emeryturę, ustania stosunku pracy i niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego.

30 kwietnia br. zakończy się obecna, blisko 5,5-letnia kadencja samorządu. To też oznacza, że swoje urzędowanie na stanowisku starosty krasnostawskiego zakończy Andrzej Leńczuk, a władzę w powiecie przejmą Koalicja Obywatelska oraz Trzecia Droga i na fotel starosty powróci Janusz Szpak.

Leńczuk, który pełni funkcję starosty od listopada 2018 roku (został wybrany spoza rady, dzięki ówczesnej liderce PiS w powiecie, posłance Teresie Hałas), zakończy kadencję jako człowiek majętny. Z jego oświadczeń majątkowych wynika, że tylko przez pierwsze cztery lata urzędowania zarobił w starostwie ok. 640 tys. zł (14 009 zł za półtora miesiąca w 2018 roku, 125 570 zł w 2019 roku, 135 801 zł w 2020 r., 165 504 zł w 2021 r., 197 099 zł w 2022 r.). Kolejne co najmniej 200 tys. zł starosta zarobił w 2023 r. – w BIP nie ma jeszcze zamieszczonego oświadczenia majątkowego, ale zważywszy, że starosta zarabia miesięcznie blisko 17 tys. zł miesięcznie, to łącznie z „trzynastką” można śmiało przyjąć taką kwotę.

Co ciekawe jeśli w tym roku Leńczuk będzie pełnił swój urząd tylko przez cztery miesiące, to jego dochód będzie jeszcze większy niż za cały rok 2023 i wyniesie ok. 240 tys. zł. Jak to możliwe? Starosta oprócz wynagrodzenia za styczeń, luty, marzec i kwiecień, odchodząc ze stanowiska, otrzyma sowitą odprawę – w sumie ok. 175 tys. zł brutto. Wszystko zgodnie z prawem.

– To nie żadne widzimisię, ale tak stanowią przepisy – mówi skarbnik powiatu Janusz Cięciera. – W związku z przejściem na emeryturę pracownikowi po 20 latach pracy (Leńczuk ma dużo większy staż – przyp. aut.) należy się jednorazowa odprawa w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia. Kolejna odprawa, w wysokości trzymiesięcznej pensji, należy się pracownikowi z takim stażem ze względu na ustanie stosunku pracy. Z tego też tytułu należy się ekwiwalent za niewykorzystany urlop – wylicza skarbnik.

Urlopu na dziś starosta ma 31 dni, czyli ekwiwalent wyniósłby półtora miesięcznej pensji.

– By starosta otrzymał te wszystkie świadczenia we wspomnianej wysokości, co w sumie dałoby ok. 175 tys. zł brutto, musi nastąpić zbieg prawa do tych świadczeń, czyli starosta musi odejść na emeryturę, nie zostać zatrudniony na podstawie stosunku pracy z wyboru na następną kadencję oraz nie wykorzystać przysługującego mu urlopu wypoczynkowego na podstawie aktualnie obowiązującej umowy o pracę bądź ewentualnej kolejnej takiej umowy – zastrzega skarbnik Cięciara. – Z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia na koniec poprzedniej kadencji, kiedy to odchodzący ówczesny starosta otrzymał świadczenia z tych trzech tytułów – dodaje.

Starosta Leńczuk nie chciał potwierdzić nam kwoty należnych mu odpraw. Stwierdził jedynie, że wszystkie ewentualne świadczenia, jakie otrzyma, będą wynikały z przepisów prawa.

Jak łatwo policzyć, po odebraniu świadczeń i zsumowaniu ich z dotychczasowymi zarobkami i świadczeniami dochód Andrzeja Leńczuk w tej kadencji przekroczy 1 mln zł. (kg, d)

News will be here