Spółka VRW 6 Żółkiewka z siedzibą w Warszawie prowadzi rozmowy z właścicielami gruntów w gminie Żółkiewka, by postawić na nich kolejnych sześć wiatraków o łącznej mocy do 24 MW. – Do powstania farmy droga jeszcze daleka. Wszystko wymaga jeszcze wielu uzgodnień – mówi Jacek Lis, wójt gminy Żółkiewka.
Plany budowy kolejnej farmy wiatrowej w gminie Żółkiewka nabierają konkretniejszych kształtów, choć przed inwestorem jeszcze długa droga i wcale nie jest przesądzone, że przedsięwzięcie zakończy się sukcesem. Spółka chciałaby postawić sześć turbin wiatrowych wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą.
Jak informuje wójt Jacek Lis, potencjalna lokalizacja wiatraków obejmuje okolice miejscowości Wierzchowiny. Na razie inwestor prowadzi rozmowy z właścicielami gruntów i przygotowuje się do kolejnych etapów procedury.
– W planie ogólnym dopuściliśmy możliwość budowy wiatraków, ale wymaga to jeszcze zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Inwestor rozmawia z właścicielami działek. Być może uzgadnia również warunki przyłączeniowe z PGE – wyjaśnia wójt.
Obecnie na terenie gminy Żółkiewka znajduje się 13 turbin wiatrowych. Pierwsze dwie stanęły między Żółkiewką a Dąbiem w 2014 roku. Kolejnych jedenaście nowoczesnych wiatraków pojawiło się cztery lata później. Dziś wysokie na 170 metrów turbiny stały się charakterystycznym elementem krajobrazu gminy. Przy dobrej pogodzie są widoczne nawet z oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów Lublina.
Działające na terenie gminy wiatraki przynoszą samorządowi około 1,2 mln zł dochodów rocznie. Jak podkreśla wójt Lis, dla niewielkiej gminy wiejskiej są to ogromne pieniądze. Środki przeznaczane są na inwestycje, wkłady własne do projektów finansowanych z funduszy zewnętrznych oraz rozwój infrastruktury. Inwestor wsparł również remont drogi wojewódzkiej i przebudowę lokalnej drogi powiatowej.
Korzyści czerpią także mieszkańcy wydzierżawiający grunty pod turbiny. Otrzymują regularne czynsze dzierżawne, a jednocześnie nadal mogą korzystać z części swoich pól.












