Start lepszy od Kłosa

Z naszych czwartoligowców jedynie beniaminek Start Krasnystaw po trzeciej kolejce był w dobrych nastrojach. Zespół trenera Mazurka pokonał wyżej notowanego Kłosa Gmina Chełm. Lekcję futbolu w Zamościu od Hetmana dostała Victoria Żmudź, zaś drugiej porażki u siebie doznała Włodawianka. Remis w meczu z Lewartem Lubartów był blisko, ale gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego.


Start wygrał pierwszy mecz w sezonie. Podopieczni Arkadiusza Mazurka zainkasowali cenne trzy punkty, choć to nie oni byli faworytem tego meczu. Pierwsza bramka dla gospodarzy padła po akcji jeden na jednego w wykonaniu Marka Szponara. Zawodnik Startu ograł obrońcę i nie dał szans Niemczukowi. – Po zmianie stron ruszyliśmy odrabiać straty, ale biliśmy głową w mur. Start ograniczał się do kontrataków. Mój zespół zagra słabo, jesteśmy niezadowoleni z gry i wyniku – powiedział po meczu Andrzej Krawiec, trener Kłosa. Z kolei w lepszych nastrojach był prezes gospodarzy, Robert Grzesiak. – Mamy swoje problemy, dziś z powodu kontuzji nie zagrało siedmiu zawodników, ale ci co weszli na boisko, zostawili mnóstwo potu. Przy 2:0 mieliśmy jeszcze trzy bardzo dobre okazje do zdobycia gola. Po Kłosie spodziewaliśmy się czegoś więcej. Nasza drużyna pokazała charakter i zwyciężyła zasłużenie. Mam nadzieję, że dzisiejszy mecz to dobry prognostyk na przyszłość – stwierdził Grzesiak.

START KRASNYSTAW – KŁOS GMINA CHEŁM 2:1 (1:0)

1:0 – Szponar (37), 2:0 – Szponar (72), 2:1 – Bala (89).

START: Kowiński – Bielak, Sobów, Saj, Kwiatkowski, Ciesielski (46 Wójtowicz), Drachanczuk, Kabasa (78 Kowalski), Szponar (75 Florek), Chochowski, Lenard.

KŁOS: Niemczuk – Fornal, Kowalski, Ciechoński, K. Gierczak (70 Górny), Kuśmierz (60 Król), Flis, Bala, Huk (46 Drzewiecki), Wałczyk (80 Bryk), Chmiel (65 Rak).

* * *

Jako pierwsza w sobotę zagrała Victoria Żmudź. Podopieczni Piotra Molińskiego mieli trudne zadanie, bo grali z głównym faworytem ligi Hetmanem Zamość i to na jego boisku. Gospodarze po kwadransie gry wyszli na prowadzenie, potem szybko zdobyli drugiego gola – Turczyn ograł Porzyca i strzelił do pustej bramki, a jeszcze przed przerwą dwukrotnie na listę strzelców wpisał się były gracz Chełmianki, Mateusz Olszak. Victorię stać było na jednego gola. W 60 min. ładnym strzałem z 16 m popisał się Erwin Sobiech, zmuszając bramkarza Hetmana do kapitulacji.

HETMAN ZAMOŚĆ – VICTORIA ŻMUDŹ 6:1 (4:0)

1:0 – Oziemczuk (15), 2:0 – Turczyn (17), 3:0 – Olszak (31), 4:0 – Olszak (43), 5:0 – Oziemczuk (50), 5:1 – Sobiech (60), 6:1 – Olszak (73).

VICTORIA: Porzyc – Brzozowski, Pogorzelec, Paskiv, Przychodzień, Kasprzycki (66 Gregorowicz), Sawa, Kuczyński (40 Grądzki), Sobiech, Furta, Lecki (75 Fronc).

* * *

Po wygranym meczu w Żmudzi Włodawianka liczyła na kolejne punkty, choć rywal znacznie trudniejszy, niż Victoria. Lewart prowadził grę, wyszedł na prowadzenie, ale w 44 min. mogło być 1:1. Karnego nie wykorzystał Michał Walaszek, trafiają w bramkarza. W drugiej połowie Włodawianka starała się do końca doprowadzić do remisu, ale Lewart, który próbował szukać szczęścia w kontratakach, utrzymał jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego. Jeszcze w doliczonym czasie gry Patryk Błaszczuk uderzył z 30 m, piłka szybowała w okienko, jednak bramkarz gości udaną interwencją uchronił swoją drużynę przed utratą gola.

WŁODAWIANKA WŁODAWA – LEWART LUBARTÓW 0:1 (0:1)

0:1 – Michna (17).

WŁODAWIANKA: Polak – Czarnota, Bartnik, Więcaszek, Walaszek, Błaszczuk, Nielipiuk, Jemioł, Magdysh (72 Chwedoruk), Sheliuk (78 Sheliuk), Naumiuk (46 Kowalewski). (s)