Strażak z kierowcą ruszyli i zablokowali

Zdecydowana reakcja chełmskiego strażaka oraz jednego z mieszkańców Chełma prawdopodobnie pozwoliła uniknąć kolejnej tragedii na drodze. Mężczyźni uniemożliwili dalszą podróż pijanemu kierowcy renault.

– Wjechałem służbowym samochodem w boczną uliczkę od Rejowieckiej. Tam moją uwagę zwrócił jadący przede mną samochód. Kierowca renault jechał szlaczkiem, nie potrafił utrzymać toru jazdy – opowiada strażak Karol z Komendy Miejskiej PSP w Chełmie, który wraz z innym świadkiem zdarzenia dokonał obywatelskiego ujęcia.

Sytuacja miała miejsce w sobotę (11 stycznia), około godz. 9:30. Z autem strażaka zrównał się inny samochód, którego kierowca również zauważył, że dzieje się coś niedobrego, a za kółkiem renault może siedzieć nietrzeźwy kierujący. – Zatrąbił, bym na niego spojrzał, po czym pokazał na migi, że ten przed nami jest pewnie pijany. Poleciłem mu, żeby otworzył szybę, a następnie – by wyprzedził tamtego i zajechał mu drogę, a ja zablokuję delikwenta z tyłu. Tyle że tamten uciekł w boczną uliczkę, Kochanowskiego. Ruszyliśmy za nim. Temu, który mi pomagał, udało się zajechać mu drogę i, hamując, zmusić go do zatrzymania pojazdu. Kierowca renault włączył wsteczny bieg i próbował uciec, ale nie miał szans – relacjonuje strażak.

Mężczyźni zablokowali kierowcę renault z obu stron, podeszli do auta i wyjęli kluczyki ze stacyjki. Przyłapany na występku pijany kierowca żałośnie prosił, by byli dla niego łaskawi i go wypuścili. W odpowiedzi na to dzielny strażak zadysponował patrol policji.

Po chwili na miejsce przyjechali mundurowi, którzy sprawdzili stan trzeźwości kierującego renault. Okazało się, że to 59-letni mieszkaniec Chełma, badanie alkomatem wykazało u niego 1,5 promila alkoholu. Dodatkowo był poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Chełmie do ustalenia miejsca pobytu i przesłuchania. (pc)