Suche świadectwo niepamięci

Dziewiątego listopada 2018 roku na błoniach przy zbiorniku Okopiec we Włodawie z pompą sadzono drzewka w ramach ogólnopolskiej akcji „Sto dębów na stulecie niepodległości”. Sadzili je najważniejsi oficjele miasta i powiatu. Potem o sadzonkach całkowicie zapomnieli. Drzewka zagłuszyła trawa – niemal wszystkie uschły.

Gdy dbałość o efekt propagandowy jest większa niż dbanie o sprawy oczywiste (w tym przypadku prozaiczne wyrwanie chwastów i podlanie), to efekt jest zawsze taki sam – klapa i wstyd. Dlatego we Włodawie piękna i szlachetna akcja kojarzy się teraz z marnotrawieniem publicznych pieniędzy.

Zamiast przypominać o ważnej rocznicy drzewka (suche) skłaniają do refleksji, że włodawscy oficjele nie potrafią nawet zadbać o zwykłe sadzonki. A przecież każdy z nich sadził swoje drzewko i miał być opiekunem dębu. Internauci tak to komentują: – Do zdjęcia pierwsi, do pielęgnacji ostatni. (gd)