Świdniczanie dumni ze spacerów

Obchody 37. rocznicy Świdnickich Spacerów

5 lutego świdniczanie uczcili 37. rocznicę Świdnickich Spacerów – pokojowego protestu przeciwko wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego i kłamliwej propagandzie komunistycznych władz, którą próbowano wówczas otumanić obywateli.


Okres od 5 do 14 lutego 1982 roku to dni, które już na stałe zapisały się w historii nie tylko Świdnika, ale i całej Polski. To właśnie wtedy mieszkańcy lotniczego miasta wpadli na oryginalny pomysł, jak w pokojowy, ale spektakularny sposób zademonstrować swój sprzeciw wobec komunistycznych władz, stanowi wojennemu i kłamliwej, rządowej propagandy, która wylewała się codziennie z państwowych mediów.

O godzinie 19.30 kiedy rozpoczynało się główne wydanie „Dziennika Telewizyjnego”, świdniczanie zamiast siedzieć przez telewizorem, całymi rodzinami wychodzili na ulicę Sławińskiego (dzisiejsza Niepodległości), spacerując aż do zakończenie rządowych wiadomości. Niektórzy ostentacyjnie wystawiali swoje odbiorniki telewizyjne ekranem do okna. Spacerujących świdniczan przybywało z dnia na dzień.

Władza, próbując powstrzymać protest i zapobiec jego rozlaniu się na cały kraj, przesunęła w Świdniku godzinę milicyjną z 22 na 19.00, nękała świdniczan, odcinając im dostawy prądu i wody, a spacerowiczów zatrzymywano i wywożono poza miasto lub osadzona na 48 godzin w lubelskim areszcie. Mimo to protest trwał aż przez dziesięć dni, a o odwadze mieszkańców Świdnika, za pośrednictwem Radia Wolna Europa, usłyszał cały świat.

– To bohaterstwo, odwaga, zryw sprzed 37 lat są godne podziwu i podziękowania. Świdniczanie dali iskrę, która dała nadzieją całej Polsce i obywatelom państw bloku komunistycznego – podkreślał Zbigniew Wojciechowski, wicemarszałek województwa lubelskiego, podczas rozpoczęcia rocznicowych obchodów w Świdniku, przed pomnikiem upamiętniającym Świdnickie Spacery, na które przybyło ponad 200 mieszkańców miasta.

– Wtedy i teraz udało nam się stworzyć wspólnotę ludzi, którym przyświecał wspólny cel – przeciwstawienia się złu i kłamstwu. Świdniczanie nie raz dawali przykład odwagi i impuls innym, jak bronić wartości i nie dać się zniewolić – mówił Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika, nawiązując jednocześnie do obecnych wydarzeń w kraju. – Tego, co dzisiaj się dzieje, jeśli chodzi o wszelkie protesty, nie można ani trochę porównać do tamtych z PRL-u. Dziś każdy może protestować, nie obawiając się prześladowania, zwolnienia z pracy, represji, cenzury, jak to było w czasach PRL-u .

– 5 lutego 1982 roku świdniczanie wyszli na ulice miasta pełni odwagi i wiary. Przed dwoma laty, 5 lutego, byliśmy świadkami próby manipulacji i zawłaszczenia historii przez parapolityczną organizację, która wówczas współrządziła w powiecie świdnickim – rozpoczął swoje przemówienia starosta Łukasz Reszka (PiS), powracając do wydarzenia z 2017 roku, kiedy działacze Świdnika Wspólna Sprawa i grupa mieszkańców miasta zorganizowali spacer w proteście przeciwko przekazowi dzisiejszej publicznej telewizji, która ich zdaniem uprawia propagandę podobną do tej sprzed 37 lat.

– Dziś jednak jestem dumny, że ramię w ramię władze powiatu z władzami miasta, przedstawicielami Solidarności, uczestnikami tamtych dni i świdniczanami mogę oddać hołd wszystkim tym, którzy 37 lat temu mieli odwagę wyjść na ulice miasta. Spacery Świdnickie o fenomen na skale europejską i światową. Musimy kultywować prawdziwą pamięć o tych wydarzeniach – podkreślał Reszka.

Po oficjalnych uroczystościach przy pomniku uczestnicy wspólnie pokonali tę samą drogę, którą świdniczanie spacerowali przed 37 laty. Na trasie pochodu przygotowano atrapy telewizorów z logiem „Dziennika Telewizyjnego”.

Dalsza część uroczystości odbyła się w Miejskim Ośrodku Kultury, gdzie odbyła się projekcja dwóch filmów związanych z rocznicą: „Spacerem po wolność” i „Świdnickie dziuple kultury” w reżyserii Magdaleny i Rafała Kołodziejczyków. Seanse poprzedziła prelekcja dr. hab. Tomasza Panfila z lubelskiego oddziału IPN.

– Pomysłodawcy tych marszów, którzy przeciwstawiali się ówczesnej propagandzie zakłamania, zabijania Solidarność i patriotyzmu, to byli ludzie, którzy mieli głębokie doświadczenie zarówno wojny, jak terroru stalinowskiego, dlatego wiedzieli, że trzeba bronić wolności, bo jest ona bezcenna. Dziś jest to żywa lekcja historii i patriotyzmu, dzięki której mam nadzieję będziemy potrafili się przeciwstawić dzisiejszym mechanizmom, które próbują nas zniewolić – podsumowuje rocznicowe obchody Marian Król, przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”.

To nie wszystkie wydarzenia związane z rocznicą Świdnickich Spacerów. Do 19 lutego w Centrum Kultury czynna będzie wystawa prac, które wpłynęły na ogólnopolski konkurs plastyczny „Skrzydła Wolności. Polskie drogi do Niepodległości”.

Joanna Niećko