Świdnik pionierem

W programie GovTech oprócz Świdnika znalazły się również Tomaszów Lubelski i Stalowa Wola

Z roku na rok świdniczanie wyrzucają coraz więcej śmieci, choć samych mieszkańców niemal nie przybywa. Tylko w zeszłym roku urząd miasta dopłacił przez to do kosztów odbioru odpadów komunalnych około 1 mln zł. Ratusz chce rozwiązać ten problem. Z pomocą przyjdą mu najlepsi polscy programiści.


Świdnik, jako jedno z trzech miast, zostało zaproszone do współpracy przy rządowym programie GovTech. Jest to pionierski projekt, w którym chodzi o poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań problemów, z jakimi borykają się organy administracji publicznej, w tym także samorządy.

– Chcemy współpracować ze Świdnikiem, ponieważ jest to miasto odważnych ludzi i wielkich idei – mówili podczas spotkania w Urzędzie Miasta Świdnik przedstawiciele GovTech. – Liczymy, że nasza wspólna praca przyczyni się do rozwiązania problemów wielu polskich samorządów.

Założeniem programu jest połączenie kreatywności z technologią. Władze miasta liczą, że dzięki GovTech-owi uda rozwiązać się problem coraz większych opłat ponoszonych przez samorząd za odbiór śmieci, których z roku na rok wywozi się z miasta coraz więcej. W 2015 r. było to 11 tys. ton, w 2016 r. – 11,4 tys. ton, a w 2017 r. – 11,7 tys. ton. Ilość odpadów nie idzie w parze z rosnącą liczbą mieszkańców. Liczba świdniczan zadeklarowanych jako tych, którzy te śmieci generują, na przestrzeni tych lat wzrosła nieznacznie. Sytuacja ta przekłada się wprost na sytuację ekonomiczną miasta – w ubiegłym roku musiało dołożyć do kosztów odbioru śmieci 1 mln zł. Jak naprawić ten system? Podnieść opłaty za wywóz śmieci? A może poszukać powodu, dla którego wzrasta ich ilość mimo stałej liczby osób zapisanych do odbioru śmieci? Świdnik – póki co – postawił na to drugie rozwiązanie.

– Uczestnictwo w programie GovTech jest dla nas ogromnym wyróżnieniem. Wspólnie z wybitnymi znawcami technologii i informatyki zajmiemy się problemem odbioru odpadów, który dotyka niemalże wszystkie gminy w kraju. Poszukamy innowacyjnego rozwiązania pozwalającego przeciwdziałać nieuczciwości, za którą płacimy my wszyscy – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Szukanie pomysłów na rozwiązanie „śmieciowego problemu” odbędzie się w formie hackathonu, czyli tzw. maratonu hakerów. Spotkają się na nim programiści, graficy, kierownicy projektów i inne osoby, które widzą w sobie innowatorów na miarę dzisiejszych czasów.

– Idea hackathonu polega na podzieleniu specjalistów w zespoły, które pracują ciągle przez np. dobę nad rozwiązaniem przedstawionego im problemu. Za poprawne rozwiązanie otrzymują nagrody. Poprzednia edycja hackathonu odbyła się w ubiegłym roku w Krakowie i zgromadziła ponad 1,7 tys. programistów z całego świata – mówi Karol Łukasik, rzecznik prasowy świdnickiego ratusza.

W tym roku programiści zmierzą się również z wyzwaniami związanymi ze służbą zdrowia, finansami publicznymi i cyberprzestrzenią. Najlepsi zostaną nagrodzeni, wielu otrzyma intratne propozycje zawodowe, a administracja publiczna i prywatne przedsiębiorstwa – pomysły na rozwiązanie swoich bolączek. (w)