Świdnik z receptą na smog

Świdnik chce do 2026 roku ograniczyć tzw. niską emisję, czyli emisję pyłów i szkodliwych gazów na wysokości do 40 m o ponad połowę (zdjęcie ilustracyjne)

Świdniccy radni przyjęli program ograniczenia w mieście niskiej emisji. Do 2026 roku świdnicki samorząd chce zmniejszyć emisję pyłów z pieców o 60 procent.


Przyjęcie programu było jednym z punktów sesji Rady Miasta Świdnik, która odbyła się w ubiegły czwartek.

– Przeanalizowaliśmy jedenaście działań naprawczych i ich możliwości zastosowania w państwa mieście. Zaproponowaliśmy trzy scenariusze, każdy z inną metodologią działania, ale najbardziej rekomendowanym przez nas jest scenariusz, który zakłada sukcesywne podłączanie budynków mieszkalnych w Świdniku do sieci gazowej – wyjaśniali obecni na sesji przedstawiciele firmy EKOD Urbanistyka, która opracowała program, przyjęty przez radnych jednomyślnie.

Teraz pozostaje tylko wprowadzić ambitne założenia w życie, co już takie łatwe, jak samo uchwalenie dokumentu, nie będzie.

Pieniądze na drogi zabezpieczone

Następnie rada uchwaliła zmiany w wieloletniej prognozie finansowej i budżecie miasta, przesuwając m.in. 5,7 mln zł na przebudowę sieci ulic w osiedlu Żwirki i Wigury, ok. 675 tys. zł na budowę ul. Św. Brata Alberta, ok. 2,2 mln zł na budowę ul. Gen S. Roweckiego Grota, ok. 2,4 mln zł na rozbudowę ul. Sosnowej i blisko 16,5 mln zł na budowę Al. NSZZ „Solidarność”. Pieniądze stanowić będą wkład własny w inwestycje drogowe, na które Świdnik dostał dofinansowanie (ok. 12 mln zł) z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. Do budżetu wprowadzono również środki na „Program Erasmus+, akcję „Mobilność edukacyjna” i projekt: „Dwujęzyczność i innowacja w nauczaniu kluczem do przyszłości” (w sumie ok. 114 tys. zł). Radni zgodzili się też na zapisanie ok. 31 tys. zł na aktualizację projektu przebudowy, nadbudowy i rozbudowy budynku siedziby koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.

Radni w koło Macieju

Sesja skończyła się zgłaszaniem interpelacji, zapytaniami i wnioskami radnych. Tu jak zwykle radni skupili się na trzech tematach: braku miejsc parkingowych, ustawienia znaków i płoszenia gawronów. Problem braku parkingów w centrum miasta tym razem poruszył Stanisław Skrok (KO). – W Świdniku jest dużo ulic jednokierunkowych, na których przez całą dobę obowiązuje zakaz postoju. Tak jest m.in. na ul. Słowackiego. Jeśli „zakaz parkowania” zostałby uchylony na całej długości ulicy, to kierowcy zyskaliby wiele miejsc do parkowania zgodnego z przepisami i bez mandatu – proponował Stanisław Skrok.

– Sprawdzimy i rozważymy pana propozycję. Jeśli jest taka możliwość, to podejmiemy działania, aby ułatwić mieszkańcom parkowanie – odpowiedział mu Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Z kolei Ireneusz Szutko (ŚWS) przypominał, że jakiś czas temu złożył interpelację z prośbą o przestawienie znaku „strefa zamieszkania” stojącego w okolicy bloku przy ul. Wyszyńskiego i Niepodległości.

– Proszę o poważne przeanalizowanie mojej prośby, ponieważ tam nie ma sytuacji niebezpiecznych, a kierowcy nie mając, gdzie zostawić swoich aut zdecydują się na parkowanie mimo zakazu i strefy zamieszkania narażając się na mandat – wnioskował Ireneusz Szutko.

Radny poruszył też problem gawronów. – Niedługo będzie prowadzone w mieście przycinanie koron drzew, żeby m.in. pozbyć się gawronów, których jest w mieście zdecydowanie za dużo. Prowadzona na wiosnę akcja przycinania i usuwania gniazd nic nie dała, więc warto pomyśleć o innym rozwiązaniu – mówił Szutko.

Temat podjął Marcin Magier (Klub radnych burmistrza Jaksona) proponując, by na kominach ciepłowni w Świdniku zamontować budki lęgowe sokołów (parę sokołów udało się sprowadzić do gniazda zamontowanego na kominie elektrociepłowni Wrotków – przyp. aut.).

– Jeśli sokoły zagnieździłyby się na kominie naszej ciepłowni ptaki krążyłby nad miastem i odstraszałby swoją obecnością gawrony. Możliwe, że taka stała obecność drapieżnego ptaka byłaby skuteczna – zastanawiał się Marcin Magier, którego pomysł pochwalił radny Szutko.