Świeci dobrze, tylko kierowcy jeżdżą źle

Urzędnicy powinni rozważyć, czy w ogóle nie zlikwidować zielonej strzałki w tym miejscu, co całkowicie rozwiązałoby problem - uważa pan Stanisław, nasz Czytelnik

Zdaniem jednego z naszych Czytelników „zielona strzałka” do skrętu w prawo z ulicy Obywatelskiej w Lubartowską jest źle zsynchronizowana z pozostałymi światłami i zagraża pieszym przechodzącym przez przejście przy skrzyżowaniu przez ul. Lubartowską. Urzędnicy zapewniają, że strzałka świeci się, kiedy trzeba, tylko kierowcy jeżdżą nie tak, jak trzeba.

– Kierowcy, którzy wyjeżdżają z ul. Obywatelskiej na „zielonej strzałce” w prawo w ul. Lubartowską trafiają na przechodzących na zielonym świetle przez przejście pieszych – relacjonuje pan Stanisław. – Prowadzi to często do niebezpiecznych sytuacji, a niejednokrotnie jest dosłownie „o krok” od potrącenia. Sam znalazłem się w takiej sytuacji i najadłem się strachu.

Urzędnicy zapewniają, że problem nie wynika ze złego ustawienia sygnalizacji, ale ze złej jazdy samych kierowców, którzy łamią przepisy ruchu drogowego.

– Obecny układ faz sygnalizacji świetlnej wyklucza kolizję pomiędzy poruszającymi się pojazdami (skręcającymi z ul. Obywatelskiej w ul. Lubartowską na strzałce warunkowego skrętu w prawo), a pieszymi przechodzącymi przez ul. Lubartowską. Należy podkreślić, że występowanie wymuszeń pierwszeństwa na pieszych wynika wyłącznie z popełnianych wykroczeń w ruchu drogowym przez kierujących pojazdami, którzy wjeżdżają na skrzyżowanie w trakcie wyświetlania dla nich czerwonego sygnału – wyjaśnia Izolda Boguta z Urzędu Miasta Lublin.

Pan Stanisław uważa, że urzędnicy powinni rozważyć, czy w ogóle nie zlikwidować zielonej strzałki w tym miejscu, co całkowicie rozwiązałoby problem.

Urzędnicy są jednak innego zdania, do tego wskazują, że brak zielonej strzałki powodowałby na tym skrzyżowaniu jeszcze większe korki.

– W naszej ocenie likwidacja strzałki warunkowego skrętu w prawo nie rozwiąże problemu, nie jest więc planowana – ucina Izolda Boguta.

Marek Kościuk