Szczepański raportuje z Konstantynowa

Mieszkańcy Konstantynowa nie mają pojęcia kto jest ich dzielnicowym i rzadko widują w swojej okolicy patrole Policji i Straży Miejskiej. Mimo to, większość z nich czuje się w swoim miejscu zamieszkania bezpieczna. M.in. takie wnioski płyną z prowadzonej w tej dzielnicy przez Arkadiusza Szczepańskiego, Lubelskiego Lidera Bezpieczeństwa, ankiety, która właśnie osiągnęła półmetek.


Arkadiusz Szczepański to były emerytowany policjant, który przez większość swojej służby pełnił funkcję dzielnicowego VIII komisariatu, obejmującego m.in. cieszący się złą sławą rewir Kunickiego i Fabrycznej. Tropienia niebezpieczeństw i zła nie zaprzestał po przejściu na emeryturę. Od dziesięciu lat, z kilkunastomiesięczną przerwą spowodowaną pandemią koronawirusa, pyta mieszkańców kolejnych lubelskich dzielnic, o ocenę poczucia bezpieczeństwa, lokalne zagrożenia, miejsca, w których częściej powinni pojawiać się mundurowi, czy miejskie służby.

Jego społeczną pracę i jej efekty doceniło Stowarzyszenie Bezpieczna Lubelszczyzna – przyznając mu w 2018 roku tytuł „Lubelski Lider Bezpieczeństwa” – jako „osobowość roku”. Dotąd przygotowaną przez niego „Ankietę bezpieczeństwa” wypełniło już ponad 24 mieszkańców dzielnic Czuby Południowe, Czuby Północne i Za Cukrownią. Z każdej z nich powstał raport z wnioskami, które mają pomóc urzędnikom, Straży Miejskiej i Policji w ukierunkowaniu swoich działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa. Niestety, służby zamiast z nich korzystać, zazwyczaj traktują je jako krytykę swojej pracy.

W marcu tego roku Szczepański wziął na „celownik” kolejną dzielnicę – Konstantynów. – Akcję zaplanowałem na 6 miesięcy. W tym czasie zamierzam odwiedzić 36 bloków, w tym 1853 mieszkań oraz 721 domów jednorodzinnych. Raport z ankiety powinien być gotowy jeszcze tej jesieni – zapowiadał społecznik, wyruszając na Konstantynów.

Przed tygodniem poinformował nas, że akcja idzie zgodnie z planem i właśnie przekroczyła półmetek. – Ankietę wypełniło już blisko dwa tysiące mieszkańców Konstantynowa. Czas na pierwsze wyniki i wnioski – mówi Arkadiusz Szczepański.

Z wypełnionych ankiet wynika m.in., że aż 91% ankietowanych nie zna swojego dzielnicowego i nie wie kto nim jest, z czego 52,5% deklaruje chęć jego poznania, a jedynie 9% zadeklarowało znajomość swojego dzielnicowego. Zaledwie 5% ankietowanych miało okazję spotkać na swojej ulicy dzielnicowego Straży Miejskiej, zaś 95% nigdy go nie widziało. 58,5% ankietowanych stwierdziło, że czuje się bezpiecznie w swojej dzielnicy (bardzo dobrze i dobrze) a 34% mieszkańców bezpieczeństwo w swojej dzielnicy oceniło negatywnie (średnio, źle i bardzo źle).

Ponad 75% badanych orzekło, że rzadko (27%), bardzo rzadko (24%) lub wcale (24%) nie widziało w swoim miejscu zamieszkania patroli Policji, a jeszcze rzadziej widziane są patrole Straży Miejskiej. Z badania wynika, że mieszkańcy oczekują większej liczby patroli Policji i Straży, zwłaszcza pieszych i w godzinach od 18 do 6 rano. Ponad jedna trzecia przepytanych stwierdziła, że Straż Miejska w Lublinie nie spełnia ich oczekiwań w kwestiach porządkowych (chodzi tu w szczególności o ochronę spokoju i porządku w miejscach publicznych jak również egzekwowania prawa wobec właścicieli czworonogów pozbawionych nadzoru i kontroli).

Na zadane mieszkańcom w ankiecie pytanie, co ich niepokoi lub powoduje, że czują się zagrożeni w swoim miejscu zamieszkania 47% odpowiedziało, że spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, 33% – akty chuligaństwa i wandalizmu (dewastowanie placów zabaw, ławek, podpalanie koszy i kontenerów, a także graffiti na elewacjach budynków), 30% – psy bez nadzoru i kontroli, zaś w mniejszym stopniu: włamania do mieszkań – 16% , włamania do samochodów i piwnic – po 9%, zakłócanie spokoju i ciszy nocnej przez osoby nietrzeźwe – 4%, a także nieprawidłowe parkowania pojazdów i nadmierna prędkość samochodów i motocykli – 3,5%. Ponad 12% ankietowanych osób przyznało, że nic ich nie niepokoi i nie powoduje, że czują się zagrożeni w swoim miejscu zamieszkania.

Swoją akcję na Konstantynowie Szczepański będzie kontynuował po wakacjach. Pełny raport chce opracować jeszcze jesienią tego roku. Oczywiście zaprezentujemy go na naszych łamach. ZM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here