Szczepienia jak po grudzie

Przekładane terminy, opóźnienia w dostawach szczepionek i nerwy pacjentów – tak wygląda szczepienie przeciwko Covid-19 w Chełmie. I chociaż luty już się kończy, dotąd nie zaszczepiona została w pełni nawet grupa zero.

Gdyby nie wstrzymanie dostaw do Polski szczepionek przeciwko Covid-19, to grupa zero, do której wchodzą pracownicy służby zdrowia, zostałaby już zaszczepiona. A szpital już musi wykonywać szczepienia kolejnym grupom – seniorom i nauczycielom.

– Szczepimy w miarę możliwości i w miarę dostarczanych nam dawek leków, ale niestety nie idzie to tak, jakbyśmy oczekiwali – przyznaje Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu w Chełmie.

Szpital najpierw umawiał pacjentów na szczepienia a potem musiał przekładać terminy, bo leki dostarczane są z opóźnieniem. – Z tego powodu dochodzi do nerwowych sytuacji – mówi dyrektor. – Nauczyciele się denerwują, że zmieniamy godziny wizyt. Pracownicy się denerwują, że jest zamieszanie.

Przekładanie wizyt seniorom idzie sprawniej w małych ośrodkach zdrowia. Te dostają tylko kilkadziesiąt szczepionek tygodniowo. A sami emeryci nie utyskują, jeżeli zamiast rano muszą przejść się na szczepienie po południu.

Idzie kolejna fala?

A w kraju epidemiolodzy przestrzegają przed kolejną, trzecią już falą koronawirusa. – Patrząc na to, co się dzieje i jaki jest przyrost nowych zakażeń, to sam się tego boję – mówi L. Litwin. – Gdy już zaczęliśmy myśleć o powrocie do normalnej pracy i likwidować oddziały covidowe, np. obserwacyjny na laryngologii, część brudną na internie czy OIOM covidowy, bo liczba pacjentów dodatnich spadła nam do niewiele ponad 20, to zaraz okaże się, że znowu będziemy je otwierać.

W tej chwili szpital mógłby przyjąć około 70-80 pacjentów z Covid-19. Jeżeli liczba zachorowań wzrośnie, trzeba będzie wypisywać albo przenosić pacjentów z innymi schorzeniami i tworzyć miejsca dla zarażonych koronawirusem. – Mamy w tej chwili w kraju 8-9 tysięcy nowych zakażeń dziennie. Przy 20 tys. służba zdrowia przestanie być wydolna – uważa L. Litwin. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here