Szkielety pod schodami

Archeolodzy odkrywają kolejne szkielety

Robotnicy wbili w ziemię kolejną łopatę i zamarli. Wszędzie było mnóstwo ludzkich kości, w tym szkielety malutkich dzieci. Tego nikt się nie spodziewał…

To miała być rutynowa naprawa. Fragment zabytkowego muru odgradzającego teren parafii pw. NNMP od ul. Lubelskiej runął zimą i należało go jak najszybciej naprawić. Miasto, które kilka lat temu przejęło ten teren w zarząd od parafii, ogłosiło przetarg, wyłoniło wykonawcę i wyłożyło pieniądze na odbudowę zawalonego fragmentu muru. Prace obejmowały też naprawę schodów przed murem od strony ul. Lubelskiej. Roboty rozpoczęto przed kilkoma tygodniami. Robotnicy uwijali się w upale. Aż tu nagle, w ubiegłym tygodniu pod rozebranymi schodami i przylegającym do nich nasypem natrafili na makabryczne odkrycie: ludzkie kości. Prace przebiegały pod nadzorem archeologicznym. Naukowcy nie mieli daleko, bo w tym samym czasie badają krypty Bazyliki. Szybko okazało się, że nie chodzi o szczątki jednej osoby. Odkopywano szkielet za szkieletem. O sensacyjnym odkryciu w Chełmie relacjonowały kolejne ekipy telewizyjne i radiowe. Dla chełmskich archeologów też było to zaskoczenie. Dotąd nikt nie zdawał sobie sprawy, że w tym miejscu istniał cmentarz, należący do zespołu rezydencjalnego księcia Daniela Romanowicza.
– Spodziewaliśmy się tu elementów architektury lub osadnictwa, ale cmentarz jest dla nas zaskoczeniem – mówi Stanisław Gołub, nadzorujący prace archeologiczne. – Odkryty cmentarz pochodzi z XIII wieku, z czasów Daniela Romanowicza. Jest bardzo duży, dwupoziomowy. Głowy pochowanych zwrócone są zachód, nogi na wschód. Większość pochówków, to groby trumienne. Wśród nich są także szkielety małych dzieci. Oznacza to, że trafiliśmy na skraj cmentarza, gdzie kiedyś chowało się dzieci. Dotąd odkryliśmy szesnaście grobów. Ale na tym pewnie nie koniec. Wydobyte kości zostaną poddane badaniom antropologicznym. Mogą dostarczyć wielu, ciekawych informacji. Następnie zostaną godnie pochowane. Zapewne złożymy je w ossuarium planowanym w podziemiach Bazyliki. (mo)