Szkielety w Dubience

Podczas remontu cerkwi w Dubience natrafiono na ludzkie szczątki. Pochówki są częścią dawnego cmentarza unickiego, o którym są wzmianki w kronikach.

Cerkiew w Dubience od dawna jest nieczynna. Ze względu na znikomą liczbę wiernych nabożeństwa nie odbywają się w niej systematycznie. Budynek jest zabytkiem, ale w fatalnym stanie technicznym. Mieszkańcy gminy Dubienka od dawna oczekują, że cerkiew odzyska w końcu piękny wygląd, także ze względów wizerunkowych. Niedawno Parafia Świętego Apostoła Jana Teologa w Chełmie dostała 6 mln zł dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego. Jedną z trzech świątyń, na które została ona przeznaczona, jest właśnie cerkiew w Dubience. Remont trwa. Podczas prac ziemnych natrafiono na ludzkie szczątki. Do wykopalisk ruszyli archeolodzy, pod nadzorem których odbywa się remont zabytkowej cerkwi.
– Podczas prac natrafiono na dawny cmentarz unicki – informuje Paweł Wira, p.o. kierownika chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. – To potwierdzenie informacji znajdujących się w źródłach. W kronikach były wzmianki o istnieniu takiej nekropolii. Przy odkrytych pochówkach z ludzkimi szkieletami pracują archeolodzy.
Tego typu odkrycia przeważnie trochę opóźniają terminy zakończenia prac. Zakres remontu cerkwi w Dubience obejmuje naprawę konstrukcji budowli oraz dachu, wymianę okien i drzwi. Konserwacji poddawane są też malowidła na ścianach. Jeszcze przed rozpoczęciem remontu proboszcz Parafii Świętego Apostoła Jana Teologa w Chełmie nie wykluczał, że po zakończeniu prac cerkiew może być kilka razy w roku wykorzystywana do celów sakralnych lub do organizacji koncertów chóru. (mo)