W chełmskim szpitalu zrobiło się jak w programie „Big Brother”? W budynku administracji pojawiło się kilka kamer monitoringu, co wywołało zaskoczenie wśród pracowników. Jedni mówią o poprawie bezpieczeństwa, inni żartują, że teraz każdy ruch będzie pod kontrolą. I głos także, bo kamery mają podobno również mikrofony.
Kamery pojawiły się przed tygodniem, m.in. przy wejściach do budynku biurowca szpitala oraz na pierwszym piętrze w korytarzu, w którym znajdują się pomieszczenia dyrekcji i administracji szpitala. Łącznie ma ich być sześć.
– Pracuję tu ponad 20 lat i wcześniej czegoś takiego nie było. Ludzie są zaskoczeni, żartują o „Big Brotherze” i kontroli pracowników – słyszymy od jednej z osób zatrudnionych w szpitalu. Niektórzy mówią, że monitoring przydałby się bardziej na niektórych oddziałach szpitalnych. Wtedy byłoby wiadomo, jak pracują niektórzy lekarze.
Ale kamery w szpitalu to żadna nowość. Monitoring funkcjonuje od lat w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Służy przede wszystkim poprawie bezpieczeństwa personelu i pacjentów. (reb)





