Sztukmistrze tuż tuż!

W najbliższy weekend lubelskimi ulicami, placami i podwórkami zawładną artyści cyrkowi z całego świata

Lublin ukochał sztukę nowego cyrku. Carnaval Sztukmistrzów, festiwal znany w całej Polsce i Europie, od 10 lat jest wizytówką kulturalną miasta. Jego jubileuszowa edycja w dniach 25-28 lipca znów przyniesie zachwyt i niedowierzanie, entuzjazm widowni, a także nuty refleksji i zadumy: jak oni to robią? Integralną częścią imprezy będą jak co roku popisy linochodów…


Podobnych atrakcji na ulicy nie spotkamy w ciągu całego roku, a w najbliższy weekend w Lublinie będzie to możliwe. Zjedzie tu 20 zespołów nowego cyrku – artyści z całego świata oraz z Polski. W ciągu czterech dni wystąpią w ponad 100 spektaklach otwartych dla publiczności. Jedynie 2 przedstawienia będą wymagać kupienia biletów.

W takich miejscach, jak plac Litewski, deptak, otoczenie Trybunału, plac przed Centrum Kultury, plac Rybny zobaczymy licznych buskerów, żonglerów, iluzjonistów i komików. Prym wśród nich wiodą włoscy artyści ulicy: Luca Bellezze (w pantomimie „Melafilo”), Ale Risorio (w „La Kermesse”), oraz Marcos Masetti w „Darme Cuerda”, którzy przedstawią autorskie projekty z pogranicza akrobatyki, żonglerki i klaunady.

Argentyńska artystka Mona Circo w spektaklu „On Wheels”, zadziwi publiczność poczuciem humoru i zręcznością operowania jednocześnie monocyklem i… biczem. Uwaga również na emerytów! W te role wcielą się aktorzy z austriackiej grupy Theater Irrwish, zaskakując publiczność pomysłowością, komizmem i energią – to w przedstawieniu „Grannies”. Ci sami artyści zaprezentują również dowcipne, acz i pełne refleksji fireshow „Let it burn!”.

Cia.Alta Gama to z kolei klaunada dwóch aktorów podczas niesamowitych akrobacji na rowerze przy muzyce na żywo. Ich spektakl „Adoro” z uśmiechem opowiada o radościach, marzeniach i miłości. Równie ciekawie zapowiada się przedstawienie węgierskiej trupy Social Salto pod tytułem „Blurb” oparte na improwizacji – tu komicy kreują swoje gagi spontanicznie, w pełnej symbiozie z publicznością.

W gronie artystów z Polski wystąpią: Kacper Wydmański – żongler, Pan Ząbek, Pan Pedrro – klowni, oraz lublinianin Piotr Denisiuk – iluzjonista.

Największe atuty programu

…to artyści z Francji, trupa Les Lendemains & Les Philébulistes, którzy w piątek i sobotę na placu Zamkowym okiełznają grawitację. Ich sztuka „La Tangente du bras tendu” to opowieść o pewnym polityku, którego wspomnienia ożyją tu dzięki artystom cyrkowym, którzy odtwarzają całą historyjkę w formie ekwilibrystyki. Co ciekawe, próbują oni zmieniać przebieg życia polityka. To spektakularny show, w którym można obserwować zapierające dech w piersiach akrobacje i napowietrzne ewolucje.

Drugi spektakl, którego nie można pominąć, to „Soka Tira” w sobotę na placu Litewskim. Kompania Cie Basinga (również z Francji) koncentruje się w swej sztuce na chodzeniu po prawdziwej linie. Ta nie zawsze musi być rozpięta bardzo wysoko, czasem istotą pokazu są skomplikowane figury. Tym razem trupa daje nie tylko popis sprawności fizycznej i balansu – to zasługa charyzmatycznej artystki Tatiany-Mosio Bongonga. Spektakl mówi o współpracy i sile niesienia pomocy – wkręcając w to publiczność.

Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” i Przyjaciele już w czwartek na dziedzińcu Wydziału Pedagogiki UMCS, wystawi plenerowy pokaz „Powrót Sztukmistrza” oparty na książce „Sztukmistrz z Lublina” Singera. Przenosi on publiczność w czasy wielokulturowego regionu lubelskiego.

Są też dwa spektakle biletowane

Zostaną one pokazane na lubelskich podwórkach. Na posesji przy ulicy Olejnej 6 holenderski komik Bram Graafland przedstawi swoje fantazyjne „The Yelling Kitchen Prince”. To one-man show oraz wariacje muzyczne w klimacie kuchni, gdzie artysta tworzy chaos, który doprowadza widzów śmiechem do łez. Z kolei zespół Barolosolo – sześciu francuskich artystów oraz piękne marionetki pokaźnych rozmiarów – wystąpią na dziedzińcu Wydziału Pedagogicznego UMCS przy ul. Narutowicza 12. Ich widowisko „Plus Haut”, pełne poezji i muzyki, jest polecane całym rodzinom, przeniesie bowiem wszystkich do krainy dzieciństwa.

Bilety w cenie od 20 do 40 zł, są dostępne w serwisie i aplikacji Going oraz poprzez http://www.empikbilety.pl/www.empikbilety.pl także w salonach EMPiK.

Sztukmistrze pod niebem

Integralną częścią Carnavalu jest Urban Highline Festival – startuje już od 24 lipca. To największe w świecie spotkanie zawodników i miłośników slackline’u (linołazów) w przestrzeni miejskiej.

Slackline to sport polegający na przemierzaniu wąskiej taśmy zawieszonej na różnych wysokościach w rozmaitym otoczeniu – począwszy od domowego ogródka, a skończywszy na Wielkim Kanionie w USA. W trakcie UHF w naszym mieście zawiśnie 17 taśm. W tylu miejscach będzie można podziwiać śmiałków, którzy swobodnie chodzą po taśmach rozpiętych nad naszymi głowami. Do Lublina zjadą najlepsi zawodnicy w tej dyscyplinie, bo festiwal co roku ściąga tu około 300 slacklinerów z całego świata. Zaprezentują niezwykłe opanowanie równowagi, a nawet triki oraz „pojedynki” odbywające się kilkadziesiąt metrów nad ziemią.

Oglądanie karkołomnych wyczynów linołazów jest jedną z ulubionych rozrywek gości Carnavalu Sztukmistrzów. Taśmy są zawieszone w najbardziej atrakcyjnych punktach miasta: łączą Trybunał Koronny z okolicznymi kamienicami oraz Wieżę Trynitarską z archikatedrą. Te pokazy są tematem ogromnej ilości fotografii i przypominają postać Jaszy – bohatera powieści „Sztukmistrz z Lublina” autorstwa noblisty Isaaca Bashevisa Singera.

W tym roku taśmy zostaną zawieszone pomiędzy budynkami: Lubelskie Centrum Konferencyjne przy ul. Grottgera a gmachem Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.

Kogo będziemy podziwiać?

W rywalizacji UHF wystąpią m.in.:

Friedi Kühne (Niemcy) – kilkukrotny mistrz świata, absolutny łowca rekordów, człowiek będący w trójce najlepszych highlinerów globu – w jednej próbie pokonał 1,9 km taśmy highline, 1 km z zawiązanymi oczami, 110 m. free solo (przejście bez zabezpieczenia).

Louise Lenoble (Francja) – najlepsza w świecie trick highlinerka, która czaruje swoim stylem na dłuższych taśmach; w trakcie wykonywania różnych ewolucji na taśmie Louise gra również na akordeonie…

Andrea Dattoli (Meksyk) – uważana za najlepszą na świecie joga highlinerkę – to mistrzyni jogi oraz acroyogi, której niesamowite tricki magnetyzują widownię (czy naprawdę jest możliwe to co widzą?)

Jaan Roose (Estonia) – pierwszy trickliner, który pokonał taśmę highline o długości 1 km, zdobywca nagród na prestiżowych zawodach Red Bull Airlines, Slackline World Cup.

Sebastian Gum Chung Seagraves (USA) – specjalista od rodeo-lines, mistrz tej odmiany slackline w skokach o nieograniczonych możliwościach.

Dodajmy, że w Urban Highline Festival może wziąć udział właściwie każdy, kto ma chęć poznać tę dyscyplinę i środowisko slacklinerów, nawet początkujący (wszelkie informacje i zgłoszenia poprzez witrynę internetową http://urbanhighline.pl/http://urbanhighline.pl). Koszt udziału od 100 do 200 zł zależnie od preferowanej długości pobytu w miasteczku namiotowym nieopodal Targi Lublin SA. W tym miejscu i czasie będzie można brać udział w licznych warsztatach, spotkaniach, a nade wszystko próbować chodzić pod okiem instruktorów po taśmach udostępnionych przez organizatora UHF. Wcześniej będzie okazja nabyć sprzęt treningowy oraz skorzystać z porad doświadczonych zawodników. Wieczorami slacklinerzy zapraszają na spotkania z artystami tej sztuki, którzy opowiedzą o swojej karierze i przygodzie w linochodzeniu.

Marek Rybołowicz