Szwed do sejmiku?

Zdzisław Szwed tego nie wyklucza. Chełmski radny Prawa i Sprawiedliwości w jesiennych wyborach samorządowych może ubiegać się o mandat w sejmiku województwa lubelskiego.

Jeszcze kilka tygodni temu mówiło się, że Zdzisław Szwed może być kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Chełma. Ostatecznie o prezydenturę powalczy dużo młodszy od niego Jakub Banaszek, który oficjalnie już jest ogłoszony kandydatem na prezydenta miasta. Z kolei niewykluczone, że nazwisko Szweda znajdzie się na liście wyborczej PiS do sejmiku województwa lubelskiego i to na wysokiej pozycji, kto wie, może nawet pierwszej.

Cztery lata temu listę Prawa i Sprawiedliwości do sejmiku otwierał Artur Soboń ze Świdnika i wybory wygrał w cuglach. Po roku przeniósł się jednak do sejmu, a od pół roku pełni funkcję wiceministra inwestycji i rozwoju. Mandat zdobyła również druga na niej Ewa Panasiuk z Chełma i to właśnie ona może być główną rywalką Szweda w walce o pierwsze miejsce na liście wyborczej. Najbardziej optymistyczne sondaże dają Prawu i Sprawiedliwości w okręgu nr 4 (Chełm, Krasnystaw, Włodawa, Łęczna i Świdnik) nawet trzy mandaty do sejmiku. Wszystkich jest sześć. Dlatego też działacze PiS będą zabiegać, by na liście znalazły się znane nazwiska. Jednym z nich jest właśnie Zdzisław Szwed.

– Nie wykluczam takiego scenariusza – mówi chełmski radny. – Jeśli będzie propozycja, na pewno ją przyjmę. Uważam, że z pozycji radnego sejmiku byłbym w stanie więcej pomóc naszemu miastu i regionowi.

Działacze PiS ostrzą sobie zęby na przejęcie, po ponad dziesięciu latach, władzy w sejmiku. Do tego potrzebują co najmniej siedemnastu z trzydziestu trzech mandatów. Jeśli tak się stanie, wielce prawdopodobne, że w pięcioosobowym zarządzie może zasiąść reprezentant każdego z pięciu okręgów wyborczych województwa lubelskiego.

Oprócz Szweda z chełmskich działaczy PiS przy tworzeniu list do sejmiku mogą być brani pod uwagę jeszcze: Waldemar Kuśmierz, Stanisław Kuć i Mirosław Czech (s)