Szykowanie na kolejną falę

Chełmscy urzędnicy biorą pod uwagę ewentualność, że zimą wielu Ukraińców może znowu szukać schronienia w Chełmie. W Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej stale monitorują liczbę osób stawiających się do odprawy granicznej i zapewniają, że jeśli zajdzie potrzeba są przygotowani, aby odprawiać większą liczbę podróżnych.

Wkrótce po wybuchu wojny na Ukrainie, Chełm jako miasto przygraniczne stał się jednym z głównych ośrodków, do którego przybywali uchodźcy. Do naszego miasta w ciągu doby przybywało nawet kilkanaście tysięcy osób, choć, oczywiście, nie wszyscy tu zostawali. Na początku marca br., gdy ze względu na zaostrzającą się sytuację na Ukrainie uchodźców było rekordowo wielu (przyjmowano ich najpierw na hali MOSiR) zorganizowano dodatkowy punkt noclegowy w budynku dawnego Tesco przy ul. Lwowskiej w Chełmie.

Otworzono tam Centrum Pomocy Humanitarnej, a z oferowanej w nim pomocy tylko do pierwszych dni maja skorzystało ok. 10 tysięcy uchodźców z Ukrainy. W kolejnych miesiącach w związku z pewną stabilizacją sytuacji na Ukrainie i ograniczeniem rosyjskich działań wojennych do wschodniej części kraju, sporo Ukraińców wróciło do swojej ojczyzny. Pozostali wyjeżdżali do innych miast w Polsce lub do innych europejskich państw. Kilkuset uchodźców przyjęli w swoich domach chełmianie, a wielu Ukraińców wciąż w naszym mieście przebywa. Ostatnio w ogólnopolskich mediach głośno o tym, że w związku z tym, że Rosjanie wciąż atakują obiekty cywilne i infrastrukturę krytyczną, a miliony Ukraińców pozostaje bez prądu, ogrzewania i wody zimą możemy mieć do czynienia z kolejną falą uchodźców.

– Ten rok pokazał, iż funkcjonariusze Straży Granicznej poradzili sobie z rekordową liczbą podróżnych, którzy w liczbie kilkudziesięciu tysięcy osób, w ciągu tylko jednej doby stawiali się do odprawy granicznej na odcinku polsko – ukraińskim – informuje kpt. Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Stale monitorujemy liczbę osób, które stawiają się do odprawy granicznej i jeżeli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy przygotowani na to, aby odprawiać podróżnych, którzy w większej liczbie będą chcieli wjechać do Polski, na wszystkich przejściach granicznych, które znajdują się na odcinku granicy polsko – ukraińskiej.

Chełmscy urzędnicy także mówią, że liczą się z taką ewentualność, iż w razie zaostrzenia sytuacji na Ukrainie zimą wiele osób może znowu szukać schronienia m.in. w naszym mieście. Zapewniają, że są „w gotowości” i w stałym kontakcie z urzędnikami wojewody lubelskiego, bo to oni wydają konkretne polecenia w tej kwestii, w tym – tak jak było wiosną – decyzje o tworzeniu punktów recepcyjnych. Jeśli zajdzie taka konieczność, w Chełmie znowu będą przygotowywane miejsca na przyjęcia uchodźców, ale na razie za wcześnie, aby mówić o szczegółach. (mo)