Tajemnica afery dziennikowej

Chełmska policja umorzyła postępowanie w sprawie zaginionych dzienników lekcyjnych ze Szkoły Podstawowej w Kamieniu. Sprawców przestępstwa nie wykryto. Pozostaje zagadką, kto i po co wykradł dzienniki z danymi personalnymi kilkudziesięciu uczniów i ich rodziców. Jedyny plus jest taki, że szkolna składnica akt ma być teraz pilniej strzeżona i uporządkowana.

W Szkole Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Kamieniu, stwierdzono naruszenie poufności Pani/Pana danych. Pani/Pana dane w postaci imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, nr telefonu oraz adresu email oraz dane Pani/Pana dziecka: imię i nazwisko, adres zamieszkania, data urodzenia oraz PESEL znajdowały się w dziennikach lekcyjnych, które zostały zniszczone lub skradzione ze składnicy akt Szkoły. Tak zaczynał się list, który jesienią ub.r. otrzymało kilkudziesięciu rodziców uczniów podstawówki w Kamieniu. Tak też zaczynał się artykuł „Nowego Tygodnia” informujący o tej „dziennikowej aferze”.

Rodzice uczniów dowiedzieli się o możliwych konsekwencjach tych naruszeń: otrzymywanie od nieznanych nadawców emaili, mających za zadanie zainfekowanie Pan/Pana komputera; otrzymywanie zwiększonej ilości telefonów od telemarketerów; wykorzystanie Pani /Pana nr telefonu do połączeń z krajami egzotycznymi; założenie na Państwa dane sfałszowanego konta na portalach społecznościowych; kradzież tożsamości; możliwość zaciągnięcia kredytów oraz pożyczek za pośrednictwem internetu; upublicznienie informacji na temat ocen uzyskiwanych w szkole, w celu ośmieszenia i postawienia w niekorzystnym świetle…”.

W związku z tym rodzicom uczniów poradzono, aby nie odbierali emaili z niewiadomego źródła, których nie oczekują np. faktur, czy wezwań do zapłaty, zachowali ostrożności przy odbieraniu połączeń z nieznanych numerów telefonów oraz przy otrzymaniu korespondencji dotyczącej zaciągniętego kredytu, innego zobowiązania czy zakupu telefonu, a także dokładną weryfikację adresów email, z których wpływa korespondencja.

Gdy tylko wyszło na jaw, że zaginęło dziewięć dzienników lekcyjnych prowadzonych w latach 2014-2016, Dorota Adamczyk, dyrektor SP w Kamieniu, zgłosiła tę sprawę chełmskim policjantom, inspektorowi ochrony danych osobowych, przedstawicielom Urzędu Ochrony Danych Osobowych w Warszawie, a także Urzędowi Gminy Kamień oraz Kuratorium Oświaty w Lublinie. Wszystkie instytucje były zgodne, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Wiele osób liczyło, że okoliczności zaginięcia dzienników uda się ustalić. Ale wciąż pozostają one tajemnicą.

W Komendzie Miejskiej Policji w Chełmie umorzono postępowanie w tej sprawie z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa. Dyrektor Adamczyk zapewnia, że bez względu na to poczyniono wszelkie starania, aby nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła: dzienniki zostały odtworzone (taki był obowiązek zgodnie z rozporządzeniem ministra edukacji narodowej), a szkolna składnica akt jest porządkowana i pilnie strzeżona. (mo)