Taksówkarze z przypadku

W przepisach jest luka, która pozwala kierować taksówkami osobom „przypadkowym”, niedoświadczonym i nie do końca przygotowanym do wykonywania tego zawodu – zauważa radny Piotr Choduń i pyta w interpelacji skierowanej do Ratusza, co możemy zrobić na rzecz poprawy bezpieczeństwa pasażerów korzystających z usług firm przewozowych oraz innych użytkowników ruchu drogowego na ulicach Lublina?

– Wypadki z udziałem taksówek nie należą do rzadkości – zaczyna swoją interpelację Piotr Choduń, radny z klubu prezydenta Żuka. – W ostatnich latach pojawiła się również konkurencja dla TAXI, w postaci firm świadczących usługi płatnego przewozu, takich jak Uber czy Bolt. Ich popularność rośnie z każdym dniem. Teoretycznie każdy taksówkarz powinien posiadać licencję i prowadzić działalność gospodarczą, jednak nowe przepisy stworzyły pewną lukę, dzięki której można wozić pasażerów zupełnie legalnie bez wspomnianych warunków.

Okazuje się, że licencja wydawana jest na samochód przedsiębiorcy, a nie na konkretnego kierowcę, co oznacza, że z jednego auta może korzystać na zmianę nawet kilku. Dokument zapewnia legalność wykonywania usługi przewozu, jeśli tylko osoba za kierownicą świadczy usługi samochodem z wypisu (należy on do firmy mającej licencję TAXI). To umożliwia pracę, jako kierowca, osobom „przypadkowym”, niedoświadczonym i nie do końca przygotowanym do wykonywania tego zawodu – wskazuje radny, pytając, czy władze miasta mogą podjąć jakieś działania na rzecz wyeliminowania tej luki i poprawy bezpieczeństwa pasażerów.

W odpowiedzi, sekretarz miasta Andrzej Wojewódzki, przytacza szczegółowo przepisy ustawy o transporcie drogowym i rozporządzeń regulujące wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, które stanowią, że przedsiębiorstwo taksówkowe i taksówkę może prowadzić każdy, kto spełnia wskazane w nich wymogi, czyli m.in. ma ukończone 18 lat, nie został skazany prawomocnym wyrokiem m.in. za przestępstwa umyślne: przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, obrotowi gospodarczemu, wiarygodności dokumentów, środowisku lub warunkom pracy i płac albo inne mające związek z wykonywaniem zawodu, ma prawo jazdy, nie ma przeciwwskazań zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy.

Miasto wydając licencję taksówkarską dla przedsiębiorcy działającego osobiście lub przedsiębiorstwa zatrudniającego wielu kierowców weryfikuje zaświadczenia i dokumenty wskazane w przepisach ustawowych wskazujące czy wnioskodawca spełnia wymagania i jeśli tak jest, ma obowiązek wydać licencję.

– Wskazane przepisy (ustawy i rozporządzenia) stanowią akty prawa powszechnie obowiązującego, które nie zawierają zapisów dotyczących możliwości rozszerzenia wymogów w przedmiotowej sprawie poprzez wydanie aktu prawa miejscowego – podkreśla sekretarz A. Wojewódzki. – Ustawa o transporcie drogowym zabrania zarobkowego przewozu osób taksówkami kierowcom, którzy nie spełniają wymogów określonych przepisami. Organami kontrolnymi w przedmiotowej sprawie, w szczególności jest Policja oraz Inspekcja Transportu Drogowego. Natomiast Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w zakresie swoich zadań ma między innymi inicjowanie oraz opiniowanie aktów prawnych w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego – dodaje.

Tyle, że na zbyt liberalne przepisy dotyczące wymagań wobec kierowców taksówek, tradycyjni taryfiarze wskazywali jeszcze przez wejściem na rynek korporacji typu Bolt, czy Uber, nawet organizując w tej sprawie protesty. Nic jednak nie wskórali i nie słychać, by toczyły się jakieś prace legislacyjne w tej sprawie. Tymczasem przypadki zdarzeń drogowych, czy niewłaściwych zachowań wobec pasażerów, kierowców z aplikacji Bolt, czy Uber, zdarzają się coraz częściej. RB

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here