Tańsza woda w Chełmie za rok

Nowe stawki opłat za wodę i ścieki w Chełmie. Choć podwyżka wyniosła zaledwie łącznie 13 groszy za metr sześcienny, na rządzących posypały się gromy. Prezydent Jakub Banaszek przypomina, że te ceny zostały ustalone dwa lata temu i nie ma możliwości, by je zmienić. Jednocześnie zapowiada, że za rok MPGK zwróci się do spółki „Wody Polskie” o obniżenie taryfy.

Jakub Banaszek, prezydent Chełma, bardzo żywiołowo, a czasem i zbyt nerwowo reaguje na krytykę. W ostatnich dniach wiele niepochlebnych słów pod adresem obecnie rządzących miastem padło w kontekście wprowadzenia nowych wyższych stawek za zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Przypomnijmy, od 25 maja chełmianie za metr sześcienny wody płacą 3,59 zł, a ścieków – 6,51 zł. W sumie 10,10 zł. Podwyżka wyniosła 13 groszy. I choć to nie jest dużo, oburzyła wielu mieszkańców, a na prezydenta posypały się gromy.

Jakub Banaszek postanowił wyjaśnić, że ze wzrostem cen nie miał nic wspólnego. Spółka „Wody Polskie”, która zatwierdza taryfy, dwa lata temu ustaliła stawki opłat za wodę i ścieki w Chełmie do 24 maja 2021 roku. Wniosek w tej sprawie złożyło jeszcze wcześniejsze kierownictwo Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.

– Musimy dotrwać do końca tej taryfy, nie da się jej teraz zmienić – mówi Jakub Banaszek. – Nowe stawki, które przygotuje spółka, będą niższe od aktualnych. Obecna taryfa jest niewspółmierna do poziomu życia mieszkańców. Ościenne miasta mają niższe ceny.

Jego słowa potwierdza Marcin Czarnecki, prezes MPGK. – Cena wyjściowa dla wody jest dość wysoka. Konstruując nowe taryfy, dołożymy wszelkich starań, aby obniżyć cenę – zaznacza.

Spółka wniosek o zatwierdzenie nowych stawek opłat za wodę i ścieki w Chełmie do „Wód Polskich” musi złożyć najpóźniej w listopadzie br. (s)