Taras niezgody

Skwer Tarasa Szewczenki znajduje się na rogu ulicy Ruskiej i Podzamcze

Nie widać końca sporu o nazwę skweru imienia Tarasa Szewczenki w Lublinie.
Towarzystwo Ukraińskie w Lublinie jak co roku w rocznicę urodzin tego wybitnego ukraińskiego poety (9 marca 1814 r.) zorganizowało przed tygodniem czytanie jego utworów na lubelskim skwerze jego imienia, przypominając jednocześnie, że sprzeciwia się zmianie nazwy skweru na „Sprawiedliwych Ukraińców”. Występują o to lubelskie rodziny kresowe, które wypominają Szewczence atakujące polskość utwory. Sprawę odsuwa od siebie rada miasta, zaś zdezorientowani tym długim zamieszaniem lublinianie proponują w internetowych komentarzach: „no to może kompromisowo, „Skwer Tarasa Zamkowego”? Akurat się przecież ta nazwa zwolniła…”

Zagubiony w zamrażarce

Co jakiś czas środowiskom kresowym udaje się do swych racji przekonać kolejnego polityka, przypominając, że (mimo poparcia przez ponad tysiąc mieszkańców Lublina) obywatelski projekt uchwały w sprawie zmiany nazwy skweru został trzy lata temu zdjęty z porządku obrad Rady Miasta Lublin i… więcej doń nie wrócił, trafiając formalnie w wieczne „prace w komisjach”.

O potrzebie zajęcia się wnioskiem mającym usunąć z mapy miasta nazwisko literata oskarżanego o antypolskość i niezwiązanego z Lublinem, a uhonorować Ukraińców ratujących życie polskich sąsiadów podczas rzezi wołyńskiej i innych ukraińskich zbrodni nazistów przypominali m.in. poseł Jakub Kulesza, a teraz także radny PiS, Stanisław Brzozowski. Jest to zresztą o tyle ciekawe, że 3 lata temu właśnie na wniosek radnych PiS obywatelski projekt trafił do ratuszowej „zamrażarki”…

Przeszkodą w wyjęciu go z niej mogą być kwestie prawne, bowiem zdaniem miejskich prawników, jako złożony w poprzedniej kadencji rady, projekt przestał formalnie istnieć i aby mógł być procedowany, powinien zostać złożony ponownie, z nowymi podpisami. Na razie nikt jednak nie odważył się, by taką odmowę przekazać wprost oburzonym Kresowianom,

Między wierszami

Spór więc trwa, bo Towarzystwo Ukraińskie też jedynie przytacza swoje poprzednie stanowisko w tej sprawie. – Szewczenko to postać kluczowa dla tożsamości ukraińskiej, dla kształtowania naszego narodu i jego literackiego języka w nowoczesnym kształcie – tłumaczy stanowisko mniejszości jej lubelski lider, dr Grzegorz Kuprianowicz.

– Choćby w swoich osławionych „Hajdamakach”, Szewczenko nie tylko budował kult zbrodniarzy, oprawców Polaków biorących udział w XVIII-wiecznej rebelii, ale też wprost wzywał do powtórzenia ich zbrodni. Nic dziwnego, że wychowani na takiej literaturze banderowcy dokonali na Polakach z Wołynia ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem – kontruje Zdzisław Koguciuk, przewodniczący społecznej inicjatywy na rzecz zmiany nazwy skweru.

Kompromis między tymi stanowiskami wydaje się dziś bardziej odległy niż kiedykolwiek. TAK