Tato, zostałam zgwałcona

To, co zrobiła, nie mieści się w głowie. 13-latka była do tego stopnia pijana, że nic nie pamięta. Rodzice postawili na nogi chełmską i lubelską policję.

Komenda Miejska Policji w Chełmie potwierdza, że po godz. 15, w środę (5 czerwca), odebrali zgłoszenie o gwałcie na 13-latce. Sprawa została jednak skierowana do Lublina, a niebawem materiały trafią na biurko prokuratora.

Tymczasem, jak ustaliliśmy, zaczęło się od tego, że 13-latka poszła do koleżanki. Dziewczyny nie uczyły się, nie oglądały filmów, nie grały w gry, a… piły. I to na umór, do upadłego. Nie wiadomo z kim i jakie trunki, ale na tyle mocne i w dużych ilościach (gdzie byli rodzice?), że nastolatce urwał się film. Najwyraźniej do tego stopnia, że kompletnie nie była świadoma, co się z nią dzieje.

Po imprezie, gdy alkohol w końcu zaczął wyparowywać, w miejsce procentów pojawiły się ból głowy i strach. Zlęknięta dziewczyna poszła do ojca i powiedziała mu, że „chyba została zgwałcona”. Ojciec od razu zawiózł ją do szpitala w Lublinie. W międzyczasie o gwałcie zawiadomiono policję. Tymczasem po badaniach lubelski lekarz wykluczył, jakoby 13-latka miała zostać zhańbiona. W miejsce paniki pojawił się wstyd, bo o balandze do utraty świadomości pod nieobecność rodziców wiedzieli już policjanci i prokurator. (pc)