Teleporada jak telezapora

Z tygodnia na tydzień mnożą się skargi na utrudniony albo wręcz niemożliwy kontakt pacjentów z lekarzem rodzinnym. Pacjenci teleporady nazywają „telezaporami” i pytają, komu mogą poskarżyć się na brak kontaktu z lekarzem. A my sprawdziliśmy, jak Narodowy Fundusz Zdrowia reaguje na te skargi. Nie mamy dobrych wiadomości.

79-letnia pani Zofia z Chełma dwa dni próbowała dodzwonić się do swojej przychodni. – Potrzebowałam recept na lekarstwa, które mi się skończyły. Choruję na serce – mówi. – Dziesiątki razy wybierałam numer stacjonarny przychodni i komórkowy, ale bez skutku. Co mam robić? Komu mogę się poskarżyć w tej sprawie? Przecież skoro przychodnie są zamknięte dla pacjentów, to kontakt przez telefon powinien być ułatwiony.

Pacjentka zadzwoniła ze skargą do delegatury Narodowego Funduszu Zdrowia w Chełmie.

– Tam mi przekazano kolejny numer komórkowy do lekarza z poradni, ale i pod niego też nie mogłam się dodzwonić. Co to za pomoc? – żali się.

Zapytaliśmy rzecznika NFZ, jakie fundusz podjął konkretne działania po zgłoszeniu chełmianki.

– Pracownik delegatury niezwłocznie skontaktował się z kierownikiem wskazanej przychodni w celu wyjaśnienia sprawy – tłumaczy Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy lubelskiego oddział wojewódzkiego NFZ w Lublinie. – Kierownik zapewniał, że telefony są odbierane przez pracowników przychodni, potwierdził w rozmowie, że jest bardzo dużo połączeń. W związku z tym przychodnia uruchomiła dwa telefony do rejestracji (komórkowy i stacjonarny), dodatkowo teleporady wykonywane są przy użyciu innych numerów telefonu.

Rzecznik twierdzi, że skoro dzień później pracownik Oddziału Funduszu dodzwonił się do przychodni na wskazany numer stacjonarny, to nie może potwierdzić skargi pacjentki.

Naszej Czytelniczki nie podejrzewamy ani o kłamstwo, ani o złośliwość wobec przychodni. Bo na utrudniony kontakt telefoniczny z Podstawową Opieką Zdrowotną ludzie skarżą się od momentu przejścia lekarzy rodzinnych na teleporady. I oczywiście zdajemy sobie sprawę, że do każdej przychodni w końcu można się dodzwonić. Pytanie, ile razy trzeba wcześniej próbować? Pięć, pięćdziesiąt a może pięćset? (bf)

Komu się skarżyć?

NFZ rozpatruje skargi dotyczące realizacji umów przez świadczeniodawców, z którymi zawarł umowę o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej, oraz skargi na niewłaściwe załatwianie spraw przez pracowników Funduszu. Skargi i wnioski mogą być zgłaszane do Lubelskiego Oddziału Funduszu w Lublinie lub jego delegatur, m.in. w Chełmie. Na stronie internetowej podaje, że skargi nie mogą być jednak przyjmowane telefonicznie. Pozostaje wizyta osobista (ograniczona jednak przez pandemię), list lub e-mail. Adres korespondencyjny do NFZ: Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ, 20-124 Lublin, ul. Szkolna 16, adres e-mail: sekretariat@nfz-lublin.pl. Adres delegatury NFZ w Chełmie: ul. Ceramiczna 1.

Pacjenci mogą też skarżyć się na sposób leczenia/pielęgnacji do: dyrektora szpitala, kierownika przychodni, Rzecznika Praw Pacjenta lub rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej lub do Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, w zakresie nieprzestrzegania praw pacjenta – tel: 800 190 590 wew. 2, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Lubelskiej Izby Lekarskiej, w zakresie naruszenia przepisów o wykonywaniu zawodu lekarza i etyki zawodowej: tel. 81 536 04 76, Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych, w zakresie naruszenia przepisów o wykonywaniu zawodu pielęgniarki i położnej: Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych w Chełmie, 22-100 Chełm, ul. Obłońska 22, tel./fax. 82 565 43 73