Telewizja zamiast Narodowego

W ubiegłym tygodniu do włodawskiej komendy zgłosił się mieszkaniec miasta, który przez internet kupił bilety na mecz Polska-Rumunia. Po wpłacie na podane konto ponad 600 zł kontakt ze sprzedającym się urwał, a biletów jak nie było, tak nie ma. Wszystko wskazuje na to, że mecz reprezentacji zamiast na Narodowym mężczyzna obejrzy w telewizji, do tego biedniejszy o kilka ładnych setek.

-Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że 9 maja znalazł ogłoszenie na jednym z portali społecznościowych oferujące bilety na mecz piłkarski – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodeawie. – Mężczyzna zakupił 3 bilety i przelał kwotę ponad 600 złotych na wskazane konto. Niestety po dokonaniu wpłaty biletów nie otrzymał, a konto osoby sprzedającej zostało zablokowane – dodaje pani rzecznik i ostrzega, by przy tego typu transakcjach zwracać baczną uwagę, co, gdzie i od kogo kupujemy. – Niestety, zdarza się, że pokrzywdzeni zamiast zamówionego towaru otrzymują kamienie, czy stare gazety lub jak w wyżej wymienionym przypadku towar w ogóle do nich nie dociera. Zapłacenie za towar i nieotrzymanie go to oszustwo. Kodeks Karny przewiduje za ten czyn karę nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Aby zakupy przez Internet były bezpieczne wystarczy przestrzegać podstawowych zasad i zwracać uwagę na kilka szczegółów. Przede wszystkim zwracajmy uwagę na cenę produktu – bardzo tani powinien od razu wzbudzić naszą czujność. Czytajmy komentarze na temat sprzedającego – duża ilość tych pozytywnych to mniejsze ryzyko. Ważne jest także to, od kiedy sprzedawca jest zalogowany w serwisie i ile osób korzystało z jego usług. W przypadku zakupu biletów na różnego rodzaju wydarzenia sportowe lub kulturalne najbezpieczniej jest dokonywać tego przez uprawnione i upoważnione podmioty do sprzedaży i dystrybucji biletów – wyjaśnia Tadyniewicz. (bm)