Tłum pod MOPR-em

Tłum chełmian ustawił się w poniedziałek, 23 marca, pod siedzibą Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie po wypłatę świadczeń. Mimo czyhającego na każdym kroku zagrożenia koronawirusem około 50 osób stało tuż obok siebie.


To, co 23 marca przed południem działo się przy wejściu do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, wołało o pomstę do nieba. Kilkadziesiąt osób stało na schodach, jedna obok drugiej, bez zachowania wymaganej przepisami odległości, oczekując na wypłatę świadczeń.

Przechodzący obok mieszkańcy pobliskich bloków łapali się za głowę. Jeden z czytelników o tym, co dzieje się przed budynkiem MOPR, powiadomił naszą redakcję. – Zastanawiam się, czy te osoby oglądają telewizję, czytają prasę, czy w ogóle wiedzą, jakie jest zagrożenie? Wszyscy apelują, by nie wychodzić z domu, a jeśli już ktoś musi, by wystrzegał się kontaktów z innymi osobami. Mało kto zachował wymaganą odległość 1,5 metra. Odniosłem wrażenie, że gdyby MOPR otworzył drzwi, wszyscy weszliby do środka. Jeśli takie sytuacje będą się mnożyły, walka z koronawirusem będzie bardzo długa. Wyłącznie z winy ludzi – mówi nasz czytelnik.

W Internecie szybko pojawiły się zdjęcia obrazujące to, co działo się przed MOPR, które wykonała jedna z mieszkanek okolicy. Komentujący nie zostawili na czekających na świadczenia suchej nitki. „Katastrofa”, „bezmyślność i ignorancja” – to najłagodniejsze opinie. A wystarczyło ustawić się w kolejce, nawet gdyby miała ona sięgać do ul. Starościńskiej, w odległości 1,5 metra od kolejnej osoby i cierpliwie oczekiwać na wejście do środka. Sytuacją przed budynkiem zażenowani byli sami pracownicy MOPR.

Jeden z nich w rozmowie z nami przyznał, że nikt z nich nie przypuszczał, iż mieszkańcy korzystający z zasiłków, nie będą wiedzieli, jak mają się zachować. – Sądziliśmy, że te osoby zdają sobie sprawę z panującego zagrożenia. Sami byliśmy w szoku, jak zobaczyliśmy to, co dzieje się przed budynkiem. Każdemu, kto wchodził do środka, mierzyliśmy temperaturę, ludzie byli wpuszczani pojedynczo. Mam nadzieję, że takie sytuacje już się nie powtórzą, bo my też obawiamy się o własne zdrowie – mówi jeden z pracowników opieki społecznej.

Biuro Prasowe Prezydenta tłumaczy, że duża grupa osób korzystających z chełmskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie nie ma rachunków bankowych i zgłasza się po wypłatę świadczeń do kasy w siedzibie ośrodka. – Przy obecnych obostrzeniach sanitarno-epidemiologicznych realizacja wypłat nie mogła być realizowana w dotychczasowej formie – wyjaśnia Biuro. – Placówka ograniczyła przyjęcia interesantów, mieszkańcy są wpuszczani pojedynczo.

Dlatego by zapobiec ewentualnemu zgromadzeniu przed wejściem, pracownicy MOPR-u telefonowali do interesantów umieszczonych na liście comiesięcznych wypłat i próbowali umawiać te osoby w 10-minutowych odstępach. Niestety, wbrew zaleceniom pracowników i powszechnie obowiązującym nakazom sanitarno-epidemiologicznym kilkudziesięciu interesantów zgromadziło się po wypłaty świadczeń przed ośrodkiem.

Nie przestrzegali przy tym podstawowych zasad bezpieczeństwa, w tym zachowania odpowiedniego dystansu, stwarzając warunki sprzyjające rozprzestrzenianiu się koronawirusa, a więc realne zagrożenie dla siebie i swoich bliskich. Potrzebna była interwencja straży miejskiej.

W związku z tym incydentem we wtorek 24 marca na stronie internetowej MOPR-u, w mediach społecznościowych i w lokalnym radiu miasto opublikowało apel do mieszkańców korzystających z gotówkowych świadczeń, by zachowali rozsądek i telefonicznie umawiali się na odbiór pieniędzy na konkretny termin.

– Komunikat, ale i informacje o nieodpowiedzialnym i niebezpiecznym zachowaniu, które obiegły środki masowego przekazu oraz media społecznościowe, najwyraźniej przyniosły efekt – podkreśla Biuro Prasowe. – Część petentów telefonuje do ośrodka i umawia się na odbiór świadczeń, pozostali zachowują stosowne środki ostrożności w oczekiwaniu na wejście do budynku. Straż miejska codziennie prewencyjnie sprawdza sytuację przed wejściem i jak dotąd nie odnotowała „powtórki” z poniedziałkowego incydentu – twierdzą urzędnicy z Biura Prasowego. (s)