Trąbią, bo muszą

Chełmianie mieszkający w okolicy przejazdu kolejowego Chełm Miasto przez lata zdążyli się przyzwyczaić do hałasu wynikającego z takiego sąsiedztwa. Ale niektórzy z nich zwracają uwagę, że pociągów przybyło a syreny trąbią częściej i intensywniej. – To staje się nie do zniesienia! – mówi jeden z Czytelników.


Nie pierwszy raz chełmianie mieszkający w pobliżu torowiska alarmują, że mają dość głośnego trąbienia pociągów. Podobne sygnały dotarły do redakcji przed blisko dwoma laty, gdy przebudowywano przejazd przy ul. Metalowej. Wtedy pracownicy Kolei tłumaczyli, że maszyniści zbliżający się do przejazdu podają dodatkowy sygnał „baczność”, ale po przebudowie przejazdu to już nie będzie konieczne. Niedawno jednak do redakcji przyszedł kolejny mieszkaniec okolic przejazdu przy ul. Lubelskiej.

– Od wielu lat mieszkam w tym miejscu i myślałem, że przywykłem już do tych syren, ale ostatnio tych pociągów jest bardzo dużo, zwłaszcza Cargo. Maszyniści trąbią dłużej i częściej niż dotychczas. To udręka. Po co tyle trąbić? – pyta nasz Czytelnik.

Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK S.A informuje, że zarówno na przejeździe przy ul. Metalowej, jak i Lubelskiej podawany jest pojedynczy sygnał dźwiękowy przez maszynistów.

– Obowiązek stosowania sygnału dźwiękowego przez maszynistów wynika z usytuowania obu przejazdów na łuku linii kolejowej, a także bliskiego sąsiedztwa budynków, które ograniczają kierowcom widoczność na ul. Lubelskiej – mówi K. Jakubowski. – Czasami, gdy maszynista zauważy na przykład osobę nieuprawnioną na torach, musi podać dodatkowy sygnał „baczność”, aby uniknąć potrącenia. Przechodzenie przez tory możliwe jest jedynie w miejscach do tego wyznaczonych.

W PKP Cargo S.A. też mówią, że obowiązuje instrukcja sygnalizacji, która wyraźnie określa i zobowiązuje maszynistów, gdzie i w jakich przypadkach powinni używać sygnału dźwiękowego.

– Używanie sygnałów dźwiękowych przez maszynistów PKP CARGO S.A. odbywa się na podstawie ścisłych regulacji zawartych w przepisach kolejowych – mówi Krzysztof Losz, rzecznik prasowy PKP Cargo S.A. – Tak samo jest w przypadku przejazdu kolejowego w ciągu ul. Lubelskiej w Chełmie. Maszyniści, prowadząc pociągi po torze 1 lub 2 linii kolejowej nr 7 na odcinku Chełm – Uherka, mają trzy przejazdy strzeżone, na których ustawione są wskaźniki ostrzegania. Te zaś obligują maszynistów do użycia sygnału dźwiękowego, ostrzegającego przed zbliżającym się pojazdem kolejowym.

Pomiędzy tymi przejazdami są trzy tzw. „dzikie” przejścia, przez które, w sposób nielegalny, przemieszczają się piesi, najprawdopodobniej mieszkańcy pobliskich posesji. Proceder jest bardzo powszechny, co prowadzi do wypadków na tych właśnie przejazdach i przejściach. Tym bardziej więc maszyniści są zobligowani do używania sygnałów dźwiękowych w okolicach przejazdów, aby ostrzec ludzi przed niebezpieczeństwem. (mo)