Truchła straszyły przy drodze

Przez kilka dni dwa martwe łosie leżały przy trasie włodawskiej. Kierowcy słusznie pytają: Dlaczego żadne służby nie usunęły martwych zwierząt?

30 kwietnia doszło do dwóch kolizji drogowych z udziałem łosi – w Sawinie i w Podpakulu. Niestety, zwierzęta nie przeżyły zderzenia z autami. A kierowcy zauważyli, że martwe truchła jeszcze przez kilka dni leżały przy drodze. – Dlaczego żadne służby ich nie zabrały, przecież to może być niebezpieczne – mówili.

Mirosław Sawicki, łowczy Polskiego Związku Łowieckiego w Chełmie, tłumaczy, że uprzątnąć zwierzęta powinien zarządca drogi, bo tam one leżały po wypadku. W Rejonie Dróg Wojewódzkich we Włodawie i w Chełmie zapewniają, że od razu po kolizji, po zgłoszeniach od policji, zawiadomili firmę utylizacyjną. Ta, zgodnie z umową, ma maksymalnie dwie doby na uprzątnięcie padliny.

– W środę, 2 maja, martwy łoś został zabrany z Sawina – mówi Jerzy Jaskóła z sekcji technicznej RDW w Chełmie.
Tego samego dnia martwy łoś został zabrany także z Podpakula, które obsługiwane jest przez włodawski RDW. (reb)