Trzy promile u kierowcy. Idiota zatrzymany na drodze

Przypadkowy kierowca udaremnił dalszą jazdę pijanemu w sztok młodziakowi i zapobiegł kolejnej tragedii na drodze. 23-latek z Leśniowic miał w organizmie aż trzy promile alkoholu.

Godną naśladowania postawą wykazał się kierowca BMW, który w niedzielne popołudnie (27 maja) zatrzymał w Białopolu pijanego kierowcę.

– Skierowani na miejsce policjanci z komisariatu w Żmudzi ustalili, że zgłaszający jechał w kierunku Hrubieszowa. Przed nim jechał seat, którego kierowca miał wyraźne problemy z utrzymaniem właściwego toru jazdy, jechał całą szerokością jezdni. W pewnej chwili skręcił na parking i się zatrzymał – relacjonuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Kierowca BMW podążył za seatem. Zaparkował, wysiadł z auta i podszedł do samochodu, a kiedy zobaczył, że kierowca ledwo siedzi za kółkiem, zabrał mu kluczyki ze stacyjki i zadzwonił po policję. – Spiesząc się, przekazał kluczyki innemu kierowcy, który również widział to zdarzenie – dodaje podkom. Czyż.

Kierowca BMW odjechał, a po kilkunastu minutach na miejscu zjawił się patrol. Jak się okazało, za kierownicą seata siedział 23-letni mieszkaniec gminy Leśniowice. Badanie wykazało u niego 3 promile alkoholu. Na dodatek nie miał też prawa jazdy ani innych dokumentów wymaganych podczas kontroli. Za jazdę pod wpływem grozi mu teraz do 2 lat więzienia. (pc)