Tylko 25 lat więzienia za tak okrutny mord…

Mateusz C. był już wcześniej karany. Sąd Apelacyjny dożywocie zamienił mu na 25 lat więzienia

25-letnia Kamila przed śmiercią była okrutnie maltretowana. Zabójca zadawał jej ciosy tłuczkiem do mięsa i nożem. Zapakował ciało do walizki, a potem wyskoczył z 11 piętra. Mateusza C. (27 l.) cudem przeżył upadek. Stanął przed sądem. Najpierw został skazany na dożywocie, ale kilka dni temu Sąd Apelacyjny w Lublinie obniżył mu wyrok.

W śledztwie 27-latek do niczego się nie przyznał. Nie wiadomo co powiedział w sądzie. Rozprawy zostały częściowo utajnione. Ale kiedy ruszał proces, nie wyglądał na zbyt przejętego. Uśmiechał się, a wobec dziennikarzy kipiał agresją, pokazując obraźliwe gesty.

Jak ustalili śledczy do zbrodni doszło w mieszkaniu przy ul. Bursztynowej na Czubach, w nocy z 5 na 6 maja 2017 r. Dziewczyna zmarła około północy. Otrzymała co najmniej cztery ciosy nożem. Wcześniej była duszona i bita tłuczkiem do mięsa. Po zbrodni jej chłopak był widziany przez sąsiadów. Zachowywał się spokojnie. Wszystko wskazuje na to, że próbował pozbyć się ciała, które owinął w foliowy worek i zapakował do dużej walizki. Ale w końcu rozmyślił się, a może zdał sobie sprawę z tego co zrobił? Zanim wszedł na balkon skontaktował się z matką. To ona wezwała policję.

Mężczyzna skoczył z okna na 11. piętrze. Spadł na trawnik, jednak upadek zamortyzowały krzaki i drzewa. Mężczyzna trafił do szpitala. Przez kilka dni był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Usunięto mu śledzionę, miał połamane nogi, żebra, złamany nos. Teraz tylko kuleje.

Kamila pracowała w sklepie, studiowała pedagogikę. Z Mateuszem znała się od dawna, ale parą byli od kilku miesięcy. Mężczyzna był już wcześniej karany. Wyszedł z więzienia 3 lata wcześniej. Odsiadywał wyroki za włamania, rozbój i przestępstwa narkotykowe. Sąd Okręgowy w Lublinie wydając nieprawomocny wyrok dożywocia nie znalazł żadnych łagodzących okoliczności i wymierzył zabójcy najsurowszą karę.

Teraz, 14 maja Sąd Apelacyjny obniżył karę do 25 lat więzienia. Na takie orzeczenie zareagował prokurator generalny Zbigniew Ziobro, który wniósł do Izby Karnej Sądu Najwyższego kasację od wyroku apelacji. LL