Tysiące osób bez prądu

Z powodu ogromnej ilości śniegu łamały się gałęzie drzew uszkadzając linie energetyczne. Z tego powodu mnóstwo chełmian pozbawionych było prądu. – Drugi dzień czekamy na jego przywrócenie, a sąsiadce już zepsuły się ryby i drób kupione na święta – mówiła mieszkanka ul. Budowlanej.

– Od trzydziestu godzin nie mamy prądu i czekamy na naprawę tej awarii – mówiła w poniedziałkowe popołudnie (12 grudnia) rozgoryczona chełmianka. – Mieszkamy na ulicy Budowlanej, a oprócz nas pozbawieni prądu są jeszcze na ulicy Bogdanowicza i może jeszcze części innych ulic. Dzwoniliśmy na pogotowie energetyczne i zgłaszaliśmy problem, ale wciąż jeszcze czekamy na naprawę. Sąsiadka miała w zamrażarce drób i ryby na święta i część z tego już się zepsuło.

Wkrótce potem fachowcy usunęli awarię i prąd u mieszkańców tej części miasta przywrócono, ale w tym samym czasie z podobnym problemem borykało się w naszym regionie mnóstwo osób. Anna Sierkowska-Szuper z Biura Prasowego PGE Dystrybucja S.A. w Zamościu mówi, że z powodu intensywnych opadów śniegu 11 grudnia awarii na liniach energetycznych odnotowano rekordowo dużo. Z informacji zebranych przez zamojskie PGE wynika, że od godzin porannych tego dnia w Chełmie, Krasnymstawie oraz powiatach chełmskim i krasnostawskim aż 5 tysięcy odbiorców tj. domostw było pozbawionych prądu.

Przyczyna wszędzie ta sama – przez nadmiar śniegu gałęzie drzew łamały się i spadały na linie energetyczne, uszkadzając je. A. Sierkowska-Szuper mówi, że naprawiano w pierwszej kolejności te awarie, przez które większa liczba osób pozbawiona była prądu. Zapewnia, że pracownicy robili, co mogli, aby jak najszybciej uporać się z uszkodzeniami linii, ale zgłoszeń było wyjątkowo dużo. Pod koniec dnia bez prądu pozostawało wciąż 1800 odbiorców z Chełma, Krasnegostawu i okolic. W poranek 12 grudnia liczba ta wzrosła do 2300, bo w nocy przybyło awarii i zgłoszeń.

– Do godzin południowych z większością tych awarii sobie poradziliśmy i do usunięcia pozostały już tylko pojedyncze, mniejsze to jest dotyczące mniejszej liczby odbiorców – mówi A. Sierkowska-Szuper z PGE Dystrybucja S.A. – Rzeczywiście, wyjątkowo dużo zgłoszeń mieliśmy właśnie z Państwa regionu, bo jest to teren dość mocno zadrzewiony. W związku z tym, gdy spadło dużo śniegu to pod jego ciężarem w wielu miejscach gałęzie uszkadzały linie energetyczne. Miejmy nadzieję, że aura będzie łaskawsza i nie będzie już dochodziło do awarii aż na taką skalę. (mo)