Tysiące poszły z dymem

Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną czwartkowego pożaru w Lacku. Płomienie objęły tam budynek gospodarczy, w którym znajdowało się stado owiec. Zwierzęta zdołano uratować, ale obora spaliła się niemal doszczętnie. Jej właściciel straty oszacował na 150 tys. zł.

Do dwóch poważnych interwencji wyjeżdżali w ubiegłym tygodniu włodawscy strażacy. W środę (3 października) gasili pożar kotłowni we Włodawie, przy ulicy Malinowej. W tym przypadku nie było większych strat materialnych, bo zapaliły się kartony przechowywane w kotłowni. Ognia otwartego było niewiele, ale za to zadymienie było bardzo duże. Do o wiele gorszego w skutkach pożaru doszło dzień później.

W czwartek (4 października) ok. godziny 23 dyżurny włodawskiej straży otrzymał zgłoszenie o palącym się budynku gospodarczym w Lacku (gm. Hanna). Na miejsce zadysponowano 7 zastępów z JRG we Włodawie i z okolicznych OSP. Po przybyciu strażaków na miejsce okazało się, że płomienie objęły oborę, w której znajdowały się owce. Na szczęście właściciele zdążyli ewakuować zwierzęta. Pożar, którego przyczyny dotąd nie ustalono, wyrządził straty wynoszące ok. 150 tys. zł. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here