Uchwały bez konsultacji społecznych

Nadanie rondom w Chełmie, przy zbiegu ul. Wojsławickiej i al. Żołnierzy I AWP, nazwy Marii i Lecha Kaczyńskich oraz drugiemu – łączącemu Hrubieszowską, Żwirki i Wigury oraz Wojsławicką – por. Henryka Lewczuka ps. „Młot” wywołało kontrowersje wśród radnych z opozycji. – W tak ważnej sprawie zabrakło jednak konsultacji z mieszkańcami – podkreślał Marek Sikora, szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.

Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości na zwołaną na 16 czerwca sesję przygotowali dwa projekty uchwał. Oba dotyczyły nadania nazw chełmskim rondom. Zaproponowali, by rondo u zbiegu ul. Wojsławickiej i al. Żołnierzy I AWP nosiło nazwę Marii i Lecha Kaczyńskich – pary prezydenckiej, która zginęła w tragedii smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. Druga propozycja zaś dotyczyła ronda przy Hrubieszowskiej, Żwirki i Wigury oraz Wojsławickiej. PiS chciało, by nadać mu nazwę por. Henryka Lewczuka ps. „Młot”.

Oba projekty uchwał spotkały się z krytyką ze strony opozycji i wcale nie chodziło wyłącznie o wybór patronów. Na komisji oświaty, kultury i sportu wiceprzewodniczący rady Dariusz Grabczuk z Koalicji Obywatelskiej zapytał, czy w tym przypadku jest konieczna opinia rad osiedli. Radosław Wnuk, dyrektor Departamentu Geodezji, Kartografii, Nieruchomości, Architektury i Budownictwa stwierdził, że nie ma takiej potrzeby. – Zresztą kadencje rad osiedli wygasły i nie było organizowanych nowych wyborów – dodał.

Marek Sikora, szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, miał z kolei uwagi co do przygotowanych uzasadnień. W jego opinii były ubogie w treść. Podkreślił również, że w tak ważnych sprawach należałoby zapytać o zdanie samych mieszkańców. – Nadawanie ulicom, rondom, placom imion jest wspólną sprawą. Konsultacji społecznych nie ogłoszono. Nie chcę dokonywać oceny postaci, to praca dla historyków. Myślę, że oni mogliby poszerzyć naszą wiedzę. Szkoda, że wnioskodawców nie interesuje głos chełmian, czy organizacji kombatanckich, zrzeszających żołnierzy WiN, do którego należał porucznik Lewczuk – mówił Sikora.

Prowadząca obrady przewodnicząca komisji Dorota Rybaczuk tłumaczyła, że mieszkańców reprezentują właśnie radni. – Niech każdy zagłosuje według własnego uznania – mówiła.

Dariusz Grabczuk starał się przekonać, że opinie organizacji kombatanckich pomogłyby radnym w podjęciu decyzji. – Osobiście poznałem porucznika, ale też ku mojemu zdziwieniu dotarły do mnie również nieprzychylne opinie na jego temat – twierdził.

Radny Stanisław Mościcki, przewodniczący klubu Rozwój i Demokracja, przyznał, że postać Henryka Lewczuka wywoływała kontrowersje, jednak na ten temat nie chciał się w szczegółach wypowiadać. Skupił się natomiast na drugim projekcie uchwały przygotowanej przez PiS, mianowicie nadaniu rondu przy Wojsławickiej i al. Żołnierzy I AWP imienia Marii i Lecha Kaczyńskich. – Z jakiego powodu taka nazwa? Czym szczególnym zasłużyli się dla Chełma prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka? O ile możemy zgodzić się co do zasług dla kraju, to dla Chełma tego nie widzę. Uzasadnienie do tej uchwały jest nijakie, a w mojej ocenie jest to inicjatywa polityczna. Patrząc na aktualną sytuację w kraju, proponując tę nazwę, włączyliście się w ogólnopolski nurt polityki – mówił do radnych PiS Stanisław Mościcki.

Przewodnicząca Rybaczuk wyjaśniała, że projekt uchwały dotyczący nadania rondu imienia pary prezydenckiej nie wymaga szczegółowego uzasadnienia, bo Maria i Lech Kaczyńscy – według niej – zasłużyli się dla kraju. – Każdy klub radnych ma prawo wnioskować o nadanie imienia konkretnej ulicy. Nie jest to akt polityczny, a oczekiwania mieszkańców, których reprezentujemy – stwierdziła Rybaczuk.

Ale Stanisław Mościcki nie dawał za wygraną i skierował przewodniczącą komisji do zamieszczanych w Internecie opinii mieszkańców na ten temat. – Przeważają oceny krytyczne. Padały natomiast propozycje zasłużonych chełmian, jak choćby Jana Longina Okonia. W historii miasta było wiele zasłużonych postaci i nie trzeba daleko szukać, gdzieś w Warszawie, a obok siebie, gdzie mieszkamy. Dla mnie Lech Kaczyński był prezydentem mojego kraju i zginął w takich, a nie innych okolicznościach. Proszę zapytać 100 mieszkańców Chełma o jego zasługi dla miasta – mówił.

Radny RiD-u zarzucił PiS-owi słabe przygotowanie wniosku, który, według niego, można było lepiej uzasadnić. – Może to był jakiś impuls, moment, że właśnie teraz został złożony? Nie mam nic przeciwko parze prezydenckiej, ale można było zaproponować formę szerszej konsultacji – stwierdził.

Rzeczywiście w Internecie aż roi się od negatywnych opinii na temat pomysłu radnych PiS. Niemniej jednak Dorota Rybaczuk próbowała przekonać, że znalazła taką grupę mieszkańców, która popiera inicjatywę Prawa i Sprawiedliwości. Przyznała natomiast, że uzasadnienie do projektu uchwały powinno być jednak bardziej obszerne.

– To dlaczego nie przyłożyliście się?! – pytał Marek Sikora. – Choćby przez szacunek dla pary prezydenckiej. Uzasadnienie jest tak lapidarne, że aż nie przystoi. Ale macie policzone głosy i wcale nie musicie się wysilać. Nie podjęliście próby przekonania nas radnych do tego pomysłu. W sprawie nazwy por. Henryka Lewczuka ps. „Młot” należało zapytać o głos Jerzego Masłowskiego, historyka, który był bardzo blisko porucznika, towarzyszył mu od 1992 roku, czyli od momentu jego powrotu do kraju. Obecnie, na zlecenie IPN pracuje nad pozycją o Henryku Lewczuku. Uzasadnienia są zatem nie do przyjęcia. Za chwilę pewnie dowiemy się, że szykuje się jakaś wielka uroczystość z powodu nadania imion rondom. Ze względu na sposób procedowania nad projektami uchwał, czuję w sobie sprzeciw – dodał M. Sikora.

Wiceprzewodniczący Grabczuk przypomniał, że w poprzednich kadencjach takie pomysły, zanim trafiły do rady miasta, były konsultowane z opozycją. – To był dobry zwyczaj – stwierdził.

Dorota Rybaczuk nie zgodziła się z opinią radnego Sikory. – Już samo przygotowanie uchwały jest dowodem na to, że parę prezydencką darzymy ogromnym szacunkiem – podkreślała. – A co do konsultacji z opozycją, one odbywają się właśnie teraz, na komisji.

– To nie jest forma konsultacji! – ripostował Mościcki. – Tu są prezentowane stanowiska klubów radnych. W poprzednich latach nie rezygnowano z opinii rad osiedli. Skoro była dyskusja, czy Duch Bieluch ma się uśmiechać, to dlaczego zabrakło jej w tak ważnej sprawie? Dalej widzę w tym podtekst polityczny. Nie oceniam, czy inicjatywa jest słuszna, czy nie. Mogliśmy spotkać się i dyskutować kilka dni temu, a teraz stawiacie nas pod ścianą. Szanujmy się nawzajem, a wtedy wszyscy na tym lepiej wyjdziemy – argumentował przewodniczący RiD-u.

Na sesji wniosek radnych PiS poparł prezydent Jakub Banaszek. – Chodzi o pamięć i szacunek, o ludzi, którzy sławili Polskę. Jeśli będzie taka decyzja rady, wyjdę z inicjatywą dodatkowego upamiętnienia pary prezydenckiej – odpowiedział prezydent na pytanie Mirosława Czecha, który chciał wiedzieć, czy poza nazwą, na rondzie zostanie ustawiony, np. maszt z biało-czerwoną flagą. – Intencją klubu radnych PiS było tylko nadanie rondu imienia – dodał z kolei Longin Bożeński, przewodniczący rady miasta.

Na sesji wnioskodawcy do obu projektów uchwał przedstawili już obszerne uzasadnienia, co nie omieszkał znów skomentować Marek Sikora. – Te wcześniejsze wzbudzało poczucie niesmaku – stwierdził. Radny raz jeszcze zarzucił wnioskodawcom brak konsultacji społecznych. – Chełmianie zasługują na to, by takie konsultacje się odbyły. Stąd też moje podejrzenie o potrzebie chwili, że to musiało nastąpić tu i teraz. Nie dano mieszkańcom szansy – dodał M. Sikora.

Prezydent Banaszek w odpowiedzi na słowa radnego Koalicji Obywatelskiej stwierdził, że kiedyś na lekcjach historii w II LO nauczycielka tego przedmiotu podkreślała, iż ludzi wielkich należy pamiętać i upamiętniać, niezależnie od okoliczności. – Gdyby nastąpiło to w późniejszym terminie, argumenty opozycji byłyby inne, ale też negatywne – zaznaczył J. Banaszek.

– Podzielamy te same wartości, niemniej odnosiłem się wyłącznie do sposobu procedowania. Nie oceniam postaci prezydenta Kaczyńskiego, upieram się jednak, że pomijając głos chełmian, sytuacja zrobiła się niezręczna. Padły argumenty, że to radni reprezentują mieszkańców, ale w tych sprawach mimo wszystko nie chciałbym odbierać im głosu – odpowiedział Marek Sikora.

Przewodniczący Bożeński uznał natomiast, iż w sytuacji epidemii koronawirusa konsultacje z mieszkańcami nie były możliwe. – Chełmianie oczekują, byśmy w ich imieniu podejmowali decyzje. Unikajmy zbędnych narracji, które mogłyby nas popchnąć w niewłaściwym kierunku – dodał.

Oba projekty uchwał w głosowaniu zostały poparte przez większość rady. Nikt nie głosował przeciw. Koalicja Obywatelska – Marek Sikora, Dariusz Grabczuk, Piotr Jabłoński, Katarzyna Janicka i Tomasz Kazimierczak – oraz dwaj radni RiD, Maciej Baranowski i Stanisław Mościcki, wstrzymali się od głosu w sprawie nadania rondu przy Hrubieszowskiej oraz Żwirki i Wigury imienia por. Henryka Lewczuka ps. „Młot”. Jedenasty radnych ze Zjednoczonej Prawicy było za. W głosowaniu nad drugim projektem uchwały przygotowanej przez PiS wstrzymało się pięć osób. Na tak, oprócz radnych koalicji rządzącej, zagłosowali jeszcze Baranowski i Kazimierczak. (s)